1. Ania - początek


    Data: 15.03.2024, Kategorie: inicjacja, pieszczoty, petting, Autor: Vilgu

    ... tak ubrana chcę wyjść do ludzi. Piotr już czekał na mnie na końcu ulicy, stał bez koszulki z plecakiem narzuconym na jedno ramie i bacznie śledził każdy mój krok. Przytuliłam go obejmując szyję obiema rękami, dając soczystego buziaka w policzek.
    
    - Co masz w plecaku paskudo?
    
    - Niespodzianka.
    
    - Nie powiesz mi?
    
    - Nie, to niespodzianka i tyle, cierpliwości moja droga.
    
    - Ojej, ojej aleś ty dzisiaj tajemniczy, dobrze więc gdzie idziemy?
    
    - Myślałem o tej polance, gdzie byliśmy niedawno, można się tam spokojnie rozłożyć i nikt nie będzie nam przeszkadzał.
    
    - Dobrze więc chodźmy, bo zaraz się ugotuje na tej ulicy.
    
    Droga zajęła nam około pół godziny, chodź zadawało się że mamy do przejścia całe kilometry, Upał i gorące powietrze dawało się we znaki. A drogą na naszą polankę w większości prowadziła pod górkę więc po dotarciu na miejsce byliśmy oboje mokrzy od potu i umęczeni. Piotr rozłożył koc, padliśmy na niego dysząc ciężko.
    
    - No kondycja jak u emerytki, moja droga.
    
    - Ty nie wyglądasz wiele lepiej, stary dziadu.
    
    - No, no tylko nie stary.
    
    - Stary, stary i niedołężny.
    
    - Ja ci zaraz pokarzę niedołężnego, mówiąc to objął mnie w pasie i pocałował.
    
    Przekręciłam się tak aby siedzieć plecami do niego i z na wpół odwróconą głową odwzajemniałam pocałunek. Kocham się tak całować. Pozycja, gdy swoimi silnymi ramionami obejmuje mnie od tyłu i albo całuje w usta albo delikatnie pieści kark pocałunkami i lekkimi ukąszeniami. Wtedy zamykam oczy i chwile te ...
    ... mogą trwać wieczność.
    
    - Masz ochotę? - zapytał przerywając pocałunek i sięgając do plecaka z którego wyjął puszkę zimnego piwa.
    
    - To więc ta twoja niespodzianka! No pewnie! Dwa duże łyki zimnego piwa ugasiły pragnienie i dały odrobinę chłodu i przyjemności.
    
    - To na czym skończyliśmy? Zapytał przytulając mnie mocniej do siebie i całując w usta. Oboje smakowaliśmy teraz piwem a usta i języki lekko schłodzone dzięki niemu dodały nowe doznania do pocałunku. Zamruczałam z przyjemności, było mi tak dobrze. Całując mnie jedną dłoń Piotr położył na mojej szyi, głaszcząc ją delikatnie. Piotr pieścił mój kark kolistymi ruchami, przechodził coraz niżej, zbliżając się do dekoltu mojej bluzeczki. Ale byłam podniecona, tak daleko posuwaliśmy się pierwszy raz. Teraz do pieszczot dołączył drugą dłoń, cały czas całując mnie namiętnie, obiema rękami przejechał po moich piersiach, zrobił to tak jak by przez przypadek, ale widząc brak sprzeciwu z mojej strony powtórzył ten manewr tym razem wolniej i zatrzymując obie dłonie na moich piersiach. Byłam podniecona, sutki sterczały mocno odznaczając się na delikatnym materiałem bluzeczki, pierwszy raz pozwoliłam mu na takie pieszczoty. Teraz obiema dłońmi mocno i zdecydowanie złapał za moje piersi, głaszcząc je co chwilę drażnił twarde sutki. Czułam się wspaniale. W pewnej chwili przerwał pieszczenie moich piersi, pozbawiona tej cudownej pieszczoty otworzyłam oczy patrząc na niego wymownie czemu przerwał. On tylko uśmiechnął się biorąc kolejny ...
«1234...»