-
Biuro 6
Data: 16.03.2024, Kategorie: Swingersi, Autor: Aleksandra Sokowowska
... Kutas zaczął rosnąć w moich ustach, a po chwili zaczęłam się krztusić.Wyplułam– Wolisz jeźdźca normal czy odwróconego? – Zapytałam, masując Tadeuszowi penisa.– Odwróconego.Obróciłam się do niego plecami i nadziałam się na kutasa. Zaczęłam poruszać biodrami w przód i w tył, w przód i w tył.Nagle poczułam rękę Tadeusza na pośladkach, a po chwili dwa palce wchodzące w mojego anusa.– Ah hmm – Jęknęłam – Na anal jeszcze przyjdzie pora.Tadek sprzedał mi mocnego klapsa i przyspieszył.Uśmiechnęłam się i zmieniłam taktykę. Zamiast przód i tył zaczęłam poruszać biodrami w trybie góra, dół.Zabawialiśmy się tak parę minut, aż jęknęłam :– Ah hmm wejdź już we mnie.Tadeusz wyszedł z mojej cipki i stanął na łóżku. Jego kutas lśnił od moich soczków.– Najpierw go dobrze Obciągni dla poślizgu.Uklęknęłam przed jego pałą i zaczęłam ją lizać, skupiając się na wędzidełku, a gdy wyczułam, że to już ta chwila wzięłam do buzi. Zaczęłam ssać Tadeuszowi, a on złapał mnie za głowę i zaczął pieprzyć w gardło.Zaczęłam się krztusić, a z oczu poleciało mi kilka łez, rozmywając lekko mój makijaż. Mimo to pozwoliłam mu na głębokie gardło wiedząc, jak bardzo je lubi.Po chwili mnie puścił, a ja bez słowa ustawiła się Tadkowi w pozycji na ...
... pieska.Tadeusz uklęknął i zaczął lizać moją analną dziurkę.– HHmm wiesz, że mnie można brać na sucho. – Burknęłam– Tak, ale ja tam lubię lizać twojego anusa – Odparł mi.Poczułam jak Tadeusz łapie mnie za pośladki i ściskając je mocno wchodzi w moją analną dziurkę. Pieprzył mnie powoli, przyspieszając co jakiś czas. Po chwili narzucił naprawdę mocne tępo i położył się na mnie przyciskając mnie do łóżka– Hmm uwielbiam tę pozycję – Wyszeptał mi do ucha.Nie odpowiedziałam mimo tego, że ta pozycja też należała do moich ulubionych.Po paru pchnięciach poczułam jak Tadeusz spuszcza mi się do dupci.Dyszeć lekko położyłam się wygodnie na łóżku, a Tadeusz położył się obok mnie.– Hmm uwielbiam te nasze szybkie numerki na wieczór. – Mruknęłam– Hmm, jak tak samo – Odpowiedział mi Tadek – Teresa jutro wyjeżdża na wakacje z Fiołek i Maksem?Przytaknęłam– Nie boisz się, że coś sobie zrobią– boję się, ale to chyba jedyny sposób by nie skakali sobie do gardeł.– Wiesz, co to oznacza?– Tak wiem. Jak sobie coś zrobią to z mojej winy.Tadeusz zachichotał– Nie to miałem na myśli– Więc co? – Zapytałam– To, że skoro nie ma Teresy ani Fiołek, ani Maksa mamy więcej czasu dla siebie.Uśmiechnęłam się i pocałowałem Tadeusza, który odczytał to, jako drugą rundę.