-
Czerwony Kapturek (wersja hardcore)
Data: 07.04.2024, Kategorie: bajka, komedia, złoty deszcz, Autor: Magdalena_M
Dawno, dawno temu. Za górami, za lasami znajdowała się mała, drewniana wioska, położona w malowniczej okolicy. Otaczały ją zewsząd pola, łąki pachnące ziołami i rumiane sady. Wszystko byłoby jak w bajce, gdyby nie pojawił się budzący postrach wilk. Taki wielki i groźny, mówiący ludzkim głosem. Przerażeni mieszkańcy namówili gajowego, aby zastrzelił bestię. Jednak wilk nie był w "ciemię bity", żeby łatwo dać się zabić. Najbardziej popularną osobą we wsi była dwudziestoletnia dziewczyna, o imieniu Iwka. Duże zainteresowanie wzbudzał jej wygląd. Miała długie, kręcone, blond włosy, niebieskie, duże oczęta oprawione gęstymi rzęsami i pełne, czerwone, seksowne usta. Była średniego wzrostu, bardzo zgrabna, z wystającym, jędrnym tyłeczkiem i czymś, co było jej cechą charakterystyczną. Miała, nieproporcjonalnie do reszty ciała, wielki biust. To cud, że chodząc w ogóle była w stanie utrzymać równowagę. Przechadzała się często po okolicy, ubrana w białą, długą suknię, przepasaną gorsetem, który podkreślał jej smukłą talię i biust. Przy każdym kroku, jej piersi bujały się i falowały, prawie wyskakując z ubrania. Na plecy często zarzucała czerwony płaszczyk z kapturem, który uszyła dla niej babcia. Z tego powodu nazywano ją Czerwonym Kapturkiem. Inne dziewczyny zazdrościły jej wyglądu: - Oooo, zobacz, idzie Iwka dziwka - mówiła jedna do drugiej. - Tak, nosi kurewsko czerwony płaszczyk, małpa - odparła druga. Każdy chłop we wiosce miał ochotę posiąść tę blond dzieweczkę. ...
... Jednak, ona nie była zainteresowana żadnym z nich. Nie byli zbyt podniecający i nie potrafili wzniecić w niej pożądania. Pewnego dnia, Iwka postanowiła odwiedzić swoją babcię, która mieszkała po drugiej stronie lasu. Spakowała do koszyka różne smakołyki, czerwone winko i ruszyła w drogę. Szła bardzo wolno, gdyż wielki biust sprawiał, że nie widziała co ma pod nogami. W połowie drogi zauważyła, że coś porusza się w krzakach. Podeszła bliżej, aby sprawdzić co tam jest. Nagle z krzaków wyskoczył wilk. Przerażona dzieweczka upuściła koszyk i przewróciła się na pośladki. Stał przed nią ogromny, włochaty stwór, z wielkimi zębiskami i długim jęzorem. Piwnymi ślepiami obserwował dziewczynę. W tym momencie uświadomiła sobie, jak bardzo jest bezbronna i przerażona. Jej los zależał tylko i wyłącznie od wilka. Świadomość tego wzbudziła w niej dziwne podniecenie. Poczuła przyjemne mrowienie i wilgoć między udami. Postanowiła zagadnąć wilka: - Ałłłaaa, ale sobie dupkę obiłam. Boli mnie - powiedziała z wyraźnym smutkiem w głosie. Wilk zlustrował ją wzrokiem i zaczął się mocno ślinić, na widok jej pięknego ciałka. - Ooooo, jak dupka boli, to trzeba wymasować - odparł i stanął tuż przy niej. - Jeśli pozwolisz, to ci pomogę, śliczna dzieweczko - dodał. - Tak, poproszę - powiedziała Iwka z uśmiechem na twarzy. Wilk zadarł jej do góry sukienkę i przez dłuższą chwilę napawał się widokiem jej zgrabnych pośladków. Potem zaczął je masować kolistymi ruchami. Widział, że Czerwonemu ...