-
Bransoletka
Data: 17.04.2024, Autor: kinia777
„Bransoletka” -„Banda złodziei i patałachów!” – jedynie tak mogłem skomentować działania polityków przeglądając w necie dzisiejsze wiadomości. Codziennie wieczorem siadam czytając te informacje. Ziewnąłem. Mój skarb już tam pewnie śpi. Obiecałem sobie jeszcze tylko 10 minut przed komputerem. Lepiej mi się zaśnie jeśli popatrzę na fajne tyłeczki, pomyślałem i odpaliłem moją ulubioną stronkę z aktami kobiecymi. Nie żebym potrzebował jakiejkolwiek podniety, jestem koneserem kobiecego piękna i lubię patrzeć na ten rodzaj sztuki. Było już bardzo późno... Zamigał wyświetlacz mojego telefonu. Oderwałem na chwilę wzrok od zdjęć krągłych piersi w rozmiarze xs. -„Kto cholera o tej porze? Skończyłem na dziś robotę, ale ktoś pewnie przypomniał sobie jeszcze o mnie...” Na ekranie telefonu dojrzałem równie piękne nagie kształty mojej bogini. Co tydzień zmieniam sobie jej zdjęcie w kontaktach żeby podziwiać jej ciało gdy do mnie dzwoni. Zdziwiłem się jednak gdyż zazwyczaj pisze do mnie z pokoju obok, ale dzwoni?! Pewnie zgłodniała jak zwykle a że jestem najbliżej lodówki, zapewne zechce kanapkę. -„Tak kochanie?” – odbieram cicho, niby nie zaskoczony. Jednym okiem nadal zerkam na piękne zdjęcia modelek i zaczynam ponownie cieszyć się że mam to samo w pokoju obok. Drzwi są przymknięte więc słyszę tylko jej cichy głos w słuchawce: -„Skarbie...” -„Kanapki, wiem... żółty ser i majonez? Wykazałem się czytaniem w jej myślach... -„Zimno mi...” Normalka. Jak nie jedzenie ...
... to spadek temperatury. -„Zaraz przyjdę i Cię ogrzeję” -„Muszę coś na siebie założyć bo mi zimno. Wiesz co mam na sobie?” – aż się prawie zakrztusiłem słysząc jak mruczy. Czy wiem? Nie byłem pewny, ale wiem czego bym sobie życzył. Czarne pończochy, wysokie lakierowane szpilki, mały gorset, albo zwiewna tunika, delikatne majteczki, albo stringi, albo bez majteczek...Hmmm, nigdy nie mogę się zdecydować... -„Wiem czego byś sobie życzył ale...” – usłyszałem i myślami szybko wróciłem do kanapek. -„Bransoletkę...mam na sobie tylko bransoletkę...Tę z białego złota, z serduszkiem i gwiazdką, tę cieniutką...Pamiętasz?” Pomyślałem sekundę. Tego jak wygląda nie pamiętałem ale doskonale pamiętałem dzień kiedy ją ode mnie dostała. To był najostrzejszy, najbardziej zaskakujący seks w moim życiu. Zrobiła wtedy ze mną takie rzeczy jak żadna kobieta przed nią. Sprawiła że czułem się wtedy jak siedemnastolatek. Jakbym pierwszy raz kochał się tak z kobietą. Taka mała, taka młoda, taka piękna...i była wtedy moja. Mimo że przeżyłem już w życiu nie jedno, wtedy dałem prowadzić się jej za rękę. Nigdy wcześniej tak nie dotykałem kobiecego ciała, nigdy wcześniej tak się nie wyluzowałem, nigdy wcześniej nie byłem tak podniecony, nigdy tak się nie czułem... Lubiłem więc gdy ją nosiła, choć bywało to rzadko bo była bardzo delikatna a ona nie chciała jej zniszczyć, przypominałem sobie wtedy wszystko. -„Słyszysz mnie?” – wyrwała mnie ze słodkich wspomnień. -”Czemu założyłaś ją akurat ...