1. Opiekunka


    Data: 20.04.2024, Kategorie: Anal Dojrzałe Autor: intensivekiller

    Moich rodziców gdy - byłem kilkuletnim szczawiem - w domu nie było prawie wcale, także od najmłodszych lat byłem zdany na wszelkiego rodzaju opiekunki i niańki.Jednak nie od razu znaleźli tą odpowiednią, której nie fundowałem dziesięciu kręgów piekła gdy się mną zajmowała. Udało mi się przepędzić chyba cztery z nich. Nie mogły po prostu sobie ze mną poradzić. Taki był oficjalny powód ich odchodzenia, choć nie starałem się specjalnie ich pozbyć. Wszystko się zmieniło gdy zatrudniona została pani Ewa. Trzydziestoletnia blondynka, która aż paliła się żeby zajmować się dziećmi. Wtedy nawet sobie sprawy nie zdawałem, że ta kobieta zagości w moim życiu na kilkanaście lat. Na początku zajmowała się wszystkimi sprawami związanymi ze szkołą i zabawą. Potem, gdy robiłem się starszy zabawa odeszła na dalszy plan, a ona stała się czymś bardziej na kształt gosposi niż niani. Rodzice potrafili wyjechać gdzieś na długie tygodnie wpadając do domu na dzień lub dwa. W ten oto sposób czas głównie spędzałem z panią Ewą. Razem jeździliśmy na mecze, treningi i czasami zdarzało się, że obiad jedliśmy na mieście. Byłem wtedy już normalnym 16 latkiem więc i ona zaczęła mnie interesować trochę inaczej niż normalnie. Ze zwykłej kręcącej się po domu kobiety stała się obiektem moich westchnień. Stało się to dzięki moim niezawodnym kolegom, którzy po krótce twierdzili, że niezła niej dupa. Ja widziałem ją w swój własny sposób. Zacząłem dostrzegać jak odrzuca ręką włosy, jak ubrania które nosi ...
    ... doskonale podkreślają jej figurę. Coraz częściej skupiałem uwagę na długich nogach które uwielbiała pokazywać. Latem zawsze nosiła spódnice w białym kolorze. To był jej ulubiony kolor. Kiedy tylko mogła miała na sobie coś białego. Dla mnie była istną anielicą. Nie tylko nogi Ewy przykuwały moją uwagę. Chęć zajęcia się jej piersiami była równie intensywna. Wyobrażałem sobie jakby to było gdybym mógł ich dotknąć, popieścić. Oczywiście byłem nastolatkiem, więc pomoc Ewy stawała się powoli zbędna. Tak też nasze drogi się rozeszły, nie widywaliśmy się wcale, zero kontaktu. Dopiero niedawno spotkałem panią Ewę w jednym z supermarketów. Nie widziałem jej przez 6 lat. Widocznie taki okres czasu nie jest wystarczający, żeby się zmienić. Nadal z pięknymi długimi włosami, w białej sukience która zupełnie nie pasowała do zakupów, odkrytymi nogami w butach na obcasie. Jedyne co się zmieniło to okulary które zagościły na jej nosie. Kilkukrotnie przemykałem w pobliżu, chciałem żeby to ona mnie pierwszego zobaczyła. W końcu podszedłem i zagadałem.
    
    -Dzień dobry pani Ewo.
    
    -Dzień dobry, my się... O rany! Artur, jak ja dawno Cie nie widziałam. Co u Ciebie?
    
    -Wszystko w porządku, tylko nadal przesiaduje w domu sam.
    
    -Rodzice są gośćmi w swoim domu. Chyba po tylu latach przywykłeś, prawda?
    
    Nie będę ukrywał, jedyne co mi teraz chodziło po głowie, to żeby zerwać z niej te ciuchy i zobaczyć co ma pod nimi. Szybko się jednak opanowałem i starałem się w jakiś sposób wpleść do rozmowy możliwość ...
«1234...»