Bo na działkach... (cz. 8 rozdz. 1)
Data: 15.12.2019,
Kategorie:
Sex grupowy
Hardcore,
Dojrzałe
Autor: xray51
... między nami było i ich mężowie koniecznie chcieli mnie poznać i dlatego zaprosiły mnie na to spotkanie do ich domu, bo okazuje się, że mieszkają w nim wspólnie wszyscy.
– Ale my tu gadu gadu – powiedziała Monika – a ty chyba po podróży jesteś głodny?
– Nie tylko głodny, ale też chciałbym wziąć prysznic i się odświeżyć.
– Oczywiście, jaka ja jestem gospodyni – powiedziała Monika – ale tak się ucieszyłam na twój widok, że zupełnie zapomniałam o swoich obowiązkach. To co, najpierw prysznic, a ja coś przygotuję, dobrze?
– Tak, kolejność mi odpowiada – odparłem, czując już w głowie lekki szum po wypitych porcjach whisky.
– Patrycja i Sylwia – zarządziła Monika – pokażcie naszemu kochankowi, gdzie jest łazienka, a my z Kamilą przygotujemy coś na ząb.
Tak jak zarządziła Monika, tak też się stało.
Patrycja i Sylwia zerwały się jak na komendę z kanapy i ująwszy mnie pod ramiona poprowadziły w kierunku łazienki. Mijając Monikę ta mrugnęła do mnie znacząco mówiąc: „nie pożałujesz…” Dziewczęta doprowadziły mnie do łazienki, która okazała się wielkim pomieszczeniem, z luksusem urządzonym we wszelakie z najwyższej półki urządzenia. Jak już wszystko mi objaśniły, co i gdzie leży, czekałem, kiedy sobie pójdą z powrotem do salonu… one tymczasem ani myślały wyjść, a Sylwia spytała się, czemu nie wchodzę pod prysznic. Ale nie czekając na moją odpowiedź schwyciła mnie za lekko nabrzmiałego kutasa i zaczęła ciągnąć w stronę prysznica. Kiedy tam doszedłem puściła wodę i nalała ...
... sobie na ręce żelu i zaczęła mnie namydlać. Po chwili Patrycja także dołączyła do niej zajmując się moim tyłem. Obie pieczołowicie namydlały mnie, szczególnie w wiadomych okolicach poświęcając im o wiele więcej czasu niż pozostałej reszcie ciała.
Wiedziałem już, że Sylwia ma 14 lat, natomiast Patrycja była od niej o rok starsza, czyli miała piętnaście. Obie były ponad wiek rozwinięte. Miały wspaniałe sterczące piersi, których sutki podczas zajmowania się mną nastroszyły się i teraz sterczały bezwstydnie, aczkolwiek dając oczom cudowne doznania. Ich łona nie posiadały ani jednego włoska, tak były pieczołowicie wydepilowane. A kiedy uznały, że jestem dostatecznie odświeżony klęknęły przede mną i na zmianę własnymi językami sprawdzały, czy aby na pewno sprawiły się w swoim dziele ablucji. Tego było dla mnie za dużo… czułem, że jak nie przestaną, to nagromadzona sperma będzie chciała znaleźć ujście. Musiały to obie wyczuć, bo Patrycja powiedziała:
– Nie wstrzymuj się, umiemy to robić, bo robimy to ciągle z naszymi ojcami i bratem, a także z naszymi macochami…
– Poza tym – dodała Patrycja – lubimy to, powiem więcej – kochamy to robić.
– Ale dajcie mi się oswoić z waszym młodym wiekiem – powiedziałem. – Nie, że jestem przeciwny waszym karesom i staraniom, żeby mnie zadowolić, ale…
– Nie ma żadnego ale – wymamrotała Patrycja trzymając głęboko w ustach mojego penisa – daj nam swojej śmietanki, bo twojej jeszcze nie próbowałyśmy.
I na zmianę z Sylwią mocno pracowały ...