Maleńki
Data: 19.01.2020,
Kategorie:
Romantyczne
Fantazja
Autor: jokerthief
... naturalne. Nie było w tym nic obscenicznego, nic pożądliwego. Po prostu pragnął jej uczuć, których nie potrafiła okazać... Ze strachu! Tak, bała się tego, że ją odrzuci, obrzydzi się, stworzy lodowaty mur. Przerażało ją to, co mogło się z nimi stać. Mogła być nazwana dziwką, szmatą, psychopatką... jednak teraz to się nie liczyło. Czuła, że wszystko działo się tak, jak powinno, jej ciało wypełnił najpierw spokój, milczący i głęboki a potem zaczęło je zalewać ciepło, płynące z najgłębszych zakamarków duszy. Jej dłonie zaczęły mocniej przyciągać jego twarz do niej, jej nogi bezwiednie objęły go w pasie, wzdłuż kręgosłupa spłynął gorący, potężny deszcz odczuć. Każda komórka w jej ciele zadrżała z emocji, które przeszywały ją, mrowienie w miejscach gdzie ją dotykał nasiliło się.
W końcu musiała złapać oddech, przestała go całować i przytuliła do jego policzka, jednak trwało to zbyt krótko. Przymrużyła mocno oczy, czując jak jego usta pieszczą jej szyję, którą odsłoniła dla niego, brutalnie szarpiąc za guzik kołnierza. Jej dłoń trzęsła, się, zacisnęła mocno zęby próbując odpiąć kolejny, lecz ten opierał się jej, coraz mocniej irytując. Jego dłoń spokojnie przesunęła się wyżej i przycisnęła jej palce do gładkiego materiału munduru, pomagając odpinać kolejne zapięcia. Nie przerwał tych drobnych, delikatnych pieszczot. Dopiero teraz zrozumiała, że drugą ręką powędrował pod kurtę mundurową i wdarł się pod koszulkę, wodząc wzdłuż kręgosłupa, wzmacniając doznanie opływającego ją ...
... gorąca. Jęknęła cicho do jego ucha, zacisnęła mocno oczy i otoczyła jego szyję ramieniem, znów przyciągając go do siebie, wpijając się w jego usta. Zatrzymała na chwilę jego ruchy mocą z jaką jej wargi naciskały, wcinały się w jego ciało. Jej język nie powstrzymał się i dotknął ich, od razu otrzymując przyzwolenie i wdzierając się głębiej. Zaczął z nią tańczyć, najnormalniej w świecie tańczyć, klęcząc gdy ona siedziała, całując ją tak mocno jak tylko tego pragnęła a nawet mocniej.
Przekrzywiła głowę na bok, pozwalając mu odprężyć mięśnie karku i wyciągnąć się, oprzeć na jej ciele. Wykorzystał to, nie zgniatał jej, nie miażdżył... czuła się jakby ten świat w końcu naprawdę ją otoczył i spowił w swoje objęcia z jego ramion, z jego ust... ten świat stał się NIM! Zamruczała, nie mogąc się powstrzymać. Złapała jego dłoń i zmusiła go aby rozpiął do końca kurtę. Koszulki sam już podciągnął wyżej, jednak teraz przeszkadzał mu stanik, albo raczej trochę materii opinającej jej piersi. Nie zwrócił na to uwagi, po prostu pociągnął go mocno w dół, rozrywając zbyt słabą tkaninę aby powstrzymała go. Otwarła w końcu oczu, spoglądając na jego twarz. Był niezwykle spokojny, drążył ją swoim spojrzeniem. Uśmiechnęła się, przesuwając językiem po ustach, zbierając jego smak i delektując się nim. Bardzo, bardzo wolno zaczął się pochylać aby nareszcie pochwycić jej pierś w usta. Zatrzymał się, pozwolił jej patrzeć i napawać się widokiem. Wiedział dokładnie, że to chciała odzyskać, poczuć raz w życiu, ...