1. Mariusz! To nie był gwałt! -…


    Data: 12.02.2020, Kategorie: dwie dziewczyny, Incest poliamoria, Brutalny sex Autor: XeeleeFirst

    ... mnie zerżnąć wszyscy trzej… będę grzeczna”.
    
    – I co? Zrobiłaś to?
    
    – Tak! Byłam zafascynowana całą tą sytuacją, byłam po kilku drinkach, no i ten księżyc w pełni.
    
    – Co działo się dalej?
    
    Rzucili się w moją stronę, obmacując mnie wszędzie. Położyli mnie na kocu. Ściągnęli dżinsy i majtki. Sweterek i bluzkę podwinęli. Wysoki, przystojny brunet o imieniu Karol powiedział: Szkoda, że nie mamy sznura. Przywiązalibyśmy ci nogi i ręce do tych drzewek. Na to, jego kolega Kuba odparł: „Powiedziała, że będzie grzeczna. Karzemy jej rozchylić uda i spokojnie czekać, aż skończymy ją lizać – Robert ty wychodzisz w nią pierwszy. Zerżnij ją”.
    
    Muszę przyznać, że po zapewnieniach Patrycji opuszczał mnie strach i szybko narastało podniecenie. Leżałam w pozycji na wznak i patrzałam na gwiazdy i księżyc w pełni. Po drinkach szumiało mi w głowie. Gdy ów Robert zaczął wsuwać we mnie kutasa, byłam już kompletnie mokra. Posuwał mnie długo. Jego regularne, coraz mocniejsze ruchy sprawiały mi coraz większą przyjemność.
    
    Byłam skupiona na odczuciach z wnętrza mojego ciała, ale kątem oka dostrzegłam, że Patrycja, stojąc koło Mariusza, oparta o drzewo, zaczęła dotykać jego podbrzusza i krocza.
    
    W końcu wsunęła mu rękę za pasek dżinsów. Dotarły do mnie wypowiedziane przez nią dość głośno słowa: „Patrz, jak twoja dziewczyna bzyka się z tym facetami. Zaręczam cię, że robi to z przyjemnością, dlatego nie przejmuj się niczym i się rozluźnij. W miarę upływu czasu będziesz coraz bardziej ...
    ... podniecony. Każdy mężczyzna chciałby w takiej sytuacji spuścić się jak najszybciej z powodu narastającego napięcia. Nie pomogę ci jednak, bo chcę, abyś się męczył i był długo rozjątrzony do granic możliwości”.
    
    Patrzenie na tych dwojga oraz świadomość, że będzie mnie rżnąć jeszcze dwóch kolejnych facetów, powodowało, że byłam coraz bardziej roznamiętniona. Czułam, że całe moje przyrodzenia jest coraz bardziej nabrzmiałe. Powodowało to, że posuwanie mnie przez tego faceta było dla mnie coraz bardziej rozkoszne. Powoli wzbierała we mnie fala przeczulenia tkanek w całym podbrzuszu. Zbliżałam się do owego fantastycznego przesilenia, jakim jest orgazm. Owe dochodzenie bardzo przedłużone… tak jak lubię.
    
    Poczułam wkrótce, że ten chłopak, który mnie „gwałcił” wyrzuca już z siebie spermę w moje wnętrze. Było tego chyba dużo, bo poczułam w sobie coś gorącego. Ja szczytowałam jednak wcześniej, co mi zaimponowało. Nieco później ów Robert powiedział – teraz Karol ty! Ona ma śliską cipę, którą szczelnie obejmuje fiuta. Ta dziewczyna jest wspaniała!
    
    Prawdę powiedziawszy, ten komplement ucieszył mnie, bo startowałam tego wieczoru w całkowicie nowej dla mnie konkurencji sportowej, którą należałoby nazwać „zabawą w gwałt pozorowany”. Następny chłopak pieprzył się ze mną inaczej. Jego ruchy były gwałtowne, były to silne pchnięcia.
    
    Patrycja, widząc to, jak sądzę, nieco się zaniepokoiła. Odsunęła się od Mariusza i uklękła obok mnie na kocu. Głaskała mnie po głowie i pocałowała w usta. Później ...
«1234...7»