1. Wakacje Odc.2. Córka szefa


    Data: 07.05.2020, Autor: andrewboock

    ... każdej chwili i na szczęście odliczanie kończyło się, wtedy gdy ja pojawiłem się na horyzoncie.
    
    - Nie wytrzymam! - jęknęła. - Chodź gdzieś mnie zerżnąć!
    
    - Co? - prawie wrzasnąłem z niedowierzania własnych uszu.
    
    - Nie chcesz? - odparła zaskoczona. - Zapłacę!
    
    - Ale...
    
    - Może w toalecie? Ja muszę być wzięta w obroty! I to natychmiast!
    
    - Ile ty masz lat? - zapytałem mierząc jej postać.
    
    - Szesnaście... no prawie! Mam piętnaście, ale za dwa miesiące już urodziny!
    
    Stanąłem jak wryty z otworzonymi ustami i wzrokiem skierowanym na jej piersi, które jak na młody wiek były pokaźnych rozmiarów. Również zaskoczyła mnie bezpośredniość dziewczyny i biłem się z niemoralnymi myślami. Wiedziałem, że jest młoda i jeszcze prokurator wisi nad nią, ale za to miała ponętne ciało, które warte było grzechu. Potargałem nerwowo włosy wytężając swój umysł, a ona nerwowo stąpała po podłodze windy.
    
    - Spokojnie - powiedziałem, bardziej do siebie niż do szatynki, patrząc ile pięter zostało nam do pokonania. DWA! - Chodź do mnie do kanciapy. Porozmawiamy.
    
    - Masz tu własne biuro? - zapytała, ale nagle podskoczyła z radości, a winda zatrzęsła się niebezpiecznie.
    
    - Nie można tego nazwać biurem ale...
    
    - Tylko jestem dziewica - wpadła mi w słowo.
    
    Znów otworzyłem szeroko usta ze zdziwienia i nie mogąc wykrztusić z siebie słowa. Zaskoczyła mnie ponownie co zdarzało się bardzo rzadko.
    
    - Zawsze uprawiam seks analny.
    
    - Mi to odpowiada! - powiedziałem szybko, a drzwi windy ...
    ... otworzyły się w samą porę.
    
    Nie mogłem uwierzyć we własne szczęście, które spadło na mnie jak grom z jasnego nieba. Potrzebowałem troszeczkę pieszczoty ze strony dziewczyny i myślałem, że uda mi się nakłonić Paule i Edytę do małych uciech, ale skora do uciech nastolatka znalazła mnie sama. Szliśmy przez korytarz zerkając na siebie i uśmiechając się ukradkiem, gdy nasze spojrzenia spotkały się. Obca dziewczyna pragnęła zaspokoić swoje rządze ze mną, a ja byłem totalnie zbity z tropu jej postępowaniem. Nie wiedziałem co myśleć o zaistniałej sytuacji i tylko stawiałem stopy jak potłuczony i chwiałem się na boki.
    
    Dotarliśmy do mojego małego pomieszczenia, gdzie przesiadywałem czekając na kolejne zlecenia. Dzisiejsze mogły poczekać, ponieważ miałem ważnego gościa w skromnych progach, który pragnął zaspokojenia swojego podniecenia. Dziewczyna rozejrzała się wkoło wykrzywiając usta w grymasie niezadowolenia na widok ciasnego pokoju i niewygodnych mebli.
    
    - Rzeczywiście nie można tego nazwać gabinetem. Nawet ciężko powiedzieć, że to schowek na miotły - wzruszyła ramionami, a jej mina powróciła znów do normalnego wyrazu.
    
    - A czułbym się jak Harry Potter - odparłem.
    
    - Ciekawe ile twoja różdżka ma cali? - zaśmiała się szatynka czerwieniąc się.
    
    Na krótką chwilę zapasła niezręczna cisza, gdyż do końca nie byłem przekonany czy chcę zobaczyć młodą dziewczynę nago. Wchodziła już w wiek dorosłości i miała pierwsze doznania za sobą, ale nie byłem przekonany.
    
    - A jak masz na ...
«1234...7»