-
Moja opiekunka cz. 2
Data: 01.08.2020, Autor: Cama123
Kiedy usłyszałam skrzypiące drzwi, uchylające się, pomyślałam... "To już koniec! Jestem skończona... Wyśmieje mnie, rozpowie w szkole. Mogłam się z nią nie umawiać... ale głupia jestem..." - Hej Maja! - usłyszałam, ale nic nie odpowiedziałam, bo byłam zdziwiona jej zachowaniem. -Rozbieraj się i choć do nas. - powiedziała Sylwia, a Kaja posłusznie wykonała polecenie. Po chwili była już przede mną. Siedziała naga. NAGA!!! Było to jak sen, który się ziścił. Od wielu lat marzyłam o tej chwili. Z dniem, w którym przestąpiła próg klasy, chciałam dotykać ją i całować, jednak nigdy nie było to możliwe, bo bałam się, że zniszczę sobie reputację. Ale czekanie nie poszło na marne. W końcu! W końcu jest moja i mogę ją oglądać nagą... w zasięgu ręki. Pragnienie jej było silniejsze ode mnie, jednak próbowałam się powstrzymać, żeby nie zniszczyć tego wszystkiego. Jej piersi były takie jędrne, duże, nabrzmiałe. Już miałam wyciągnąć rękę, gdy jednak się powstrzymałam, nie dotknęłam ich... Żal rozdzierał mnie od środka. "Dlaczego ona jest tak blisko, a zarazem tak daleko? Dlaczego?" - główkowałam ciągle nad odpowiedzią, jednak ona wciąż nie przychodziła. - Myślałam, że jesteś wstydliwa. - powiedziała Sylwia do Kai z lekkim uśmieszkiem parząc głęboko w jej piwne oczy. -Maju, skarbie usiądź proszę na brzegu wanny. Zobaczymy, co ta twoja koleżanka potrafi. - dopowiedziała. Wykonywałam każde polecenie tej chorej kobiety, żeby nie dostać kary. Sylwia usiadła obok i objęła moje ...
... spragnione dotyku piersi i patrząc na Kaję, zaczęła je masować. Raz mocno ściskała, po czym je gładziła i tak w kółko. Cudownie się czułam w ich towarzystwie, choć wiem, że to było chore. Nagle poczułam ciepły oddech na mojej pusi. Odsunęłam się lekko do tyłu, ale jak i Sylwia tak i Kaja mnie trzymały. Opiekunka za piersi bardzo mocno, a przyjaciółka za pupę. Jej język zbliżał się niebezpiecznie blisko do mojej spragnionej cipeczki. Odetchnęłam z ulgą, gdy tylko go poczułam. Robiła to delikatnie i z wyczuciem, by z czasem nabrać tępa. Gdy już wyczuła, że bardzo się podnieciłam dołożyła najpierw jeden palec potem drugi. Z trudem powstrzymywałam się przed dojściem na szczyt doznań. Coraz szybciej i z gracją poruszała palcami i językiem, aż w końcu poczułam jak odpływam w świat rozkoszy. Pomimo tego, że doszłam, czułam że mogłabym to powtórzyć. Jej dotyk był taki delikatny i subtelny. "Gdybym mogła jeszcze raz..." - myślałam... -No pięknie, moja droga. Jeszcze trochę i będą z ciebie ludzie, a na ten moment może być... "Jak to może być??!!! Przecież ona to idealnie zrobiła, lepiej wymarzyć sobie nie mogłam... nie rozumiałam Sylwii, ale też nie wyrażałam sprzeciwu z myślą, że jak będę grzeczna i nie będę pyskować to będą lepsze nagrody. I się nie myliłam o czym później się przekonałam..." -Teraz umyjcie się nawzajem, to pójdziemy na zakupy poszukać ciuszków. Możliwe że będzie tam czekać na was niespodzianka. - powiedziała z wyraźnym zadowoleniem na twarzy. Zaciekawiona, co to może ...