1. Moja opiekunka cz. 2


    Data: 01.08.2020, Autor: Cama123

    ... stawiałam. Wszystkie ubrane bardzo podobnie wyszłyśmy na miasto. Po trzech godzinach zaczęłam odczuwać skutki noszenia bardzo rzadko i bardzo wysokich szpilek, przez co zostawałam z tyłu. Szłam, ale w galerii handlowej, gdzie już kończyłyśmy zakupy poczułam, jak nogi zaczynają mi się uginać, jednocześnie widziałam w oczach czarny obraz. Na szczęście młody mężczyzna to zauważył i zdążył na czas mnie złapać.... Dziewczyny widząc tą sytuację poszły nieco dalej, żeby oglądać całą sytuację. Moim wybawicielem był wysoki brunet, o niebieskich oczach, lekko umięśniony. Chwilę mnie tak trzymał, po czym podniósł i przeniósł na kanapę, która znajdowała się na środku centrum handlowego. Otaczały nas sklepy z ubraniami, butami i jedzeniem a obok kanapy jakieś kwiatki chyba orchidea. Po chwili zaczął rozmowę...
    
    -Jak się czujesz? Wszystko okey? Co się stało? -
    
    -Tak tak już mi lepiej dziękuję. - patrzyłam na niego próbując sobie przypomnieć czy czasem już gdzieś go nie widziałam.
    
    - Tak w ogóle to jestem Błażej. Jak ci na imię?
    
    - Jestem Maja. Czy my się przypadkiem już gdzieś nie poznaliśmy? -
    
    -Możliwe, że kojarzysz mnie ze szkoły. Gram w szkolnym klubie piłkarskim. Może odprowadzić cię do domu, bo i tak nie mam co robić, a spacer dobrze mi zrobi i przynajmniej będę o ciebie spokojny, co ty na to? -
    
    - No dobrze, dziękuję za to, że mnie złapałeś. -
    
    -Nie ma za co. To co? Idziemy? -
    
    - Tak tak. - odpowiedziałam. Wstaliśmy i po jakimś kilometrze znowu prawie upadłam, ale znów zdążył mnie złapać i przez resztę drogi już niósł mnie na rękach. Przy drzwiach mnie postawił.
    
    -Dziękuję, że tak mi pomogłeś. -
    
    -Na prawdę nie ma za co. Do zobaczenia w szkole. - odparł i poszedł w swoją stronę. Ściągnęłam szpilki i weszłam do środka czekała tam już na mnie Sylwia z surową miną i już nie mogłam się doczekać kary....
    
    Koniec części 2
«123»