-
Fantazja na zamówienie. Ciąg dalszy ciągu dalszego.
Data: 05.08.2020, Autor: altarica
... lodem, kiedy patrzył na pręgi na jej ciele, stwierdził, ze na dziś tego pejcza wystarczy, bo będzie po prostu za brzydko wyglądać. Przyrżnie jej jeszcze czymś innym. W końcu nachylił się nad nią i rozpiął kajdanki. - Idź się umyj suko, jak ty wyglądasz! – powiedział - i posprzątaj tu! – masz pół godziny. Anna z trudem pozbierała się z podłogi i poszła do łazienki. Chłopak sączył trzeciego drinka, kiedy ona w podartych ciuchach myła podłogę jakąś szmatą. Potem się wykąpała, ciało bolało i piekły pręgi, zrobiła jeszcze pospieszny makijaż i chwilę zastanawiała się nad wyjętym z szafki korkiem analnym z kryształową końcówką. Zrobiła jeszcze szybką lewatywę i stawiając jedną nogę na wannie, wepchnęła sobie natłuszczony korek w tyłek. Nie było to bardzo miłe, ale jednak podniecające. Zawinięta w ręcznik zeszła na dół. - Po ci ta szmata, suko? – warknął zniecierpliwiony chłopak i Anna jednym gestem zsunęła ręcznik i odłożyła go na krzesło. Stała teraz na środku salonu naga, poznaczona od pejcza i korkiem w tyłku. Czysta czuła się lepiej i narastało w niej podniecenie. Podpity chłopak siedział rozkraczony na skórzanej sofie i rozpinał rozporek. - Czego stoisz, chodź tu i obciągaj! – to mówiąc wyjął sztywnego kutasa ze spodni. A kiedy Anna klęknęła przed nim opierając nagie piersi o jego uda, powiedział: - Postaraj się dziwko, to może kara będzie łagodniejsza! Anna naprawdę nie chciała być już dziś bita, więc starała się naprawdę wykazać. Najpierw delikatnie ...
... zaczęła przejeżdżać samą końcówką nosa po wnętrzach włochatych ud i pachwinach. Okrężnymi ruchami, delikatnie pocierała noskiem o wielkie jaja a w końcu o trzon kutasa. Następnie delikatnie zaczęła dmuchać na wrażliwą skórę pachwiny i moszny a potem bardzo subtelnie ją całować. Kiedy obsypała już drobnymi pocałunkami całe kurczące się jaja i prężącego się przed nią drąga, wysunęła sam czubeczek języka i spróbowała drażnić nim maleńką dziurkę na samym szczycie kutasa. Cały drgał. Następnie pocałowała główkę, lekko ją zasysając i wróciła między uda chłopaka. Był już w pozycji półleżącej, więc jego worek zwisał z kanapy i można było pieścić go od spodu. Sama też przyjęła półleżącą pozycję i zaczęła od super delikatnych liźnięć samym koniuszkiem języka rowka między włochatymi pośladkami. Chłopak stęknął a jego drąg prężył się jak wahadłowiec na przylądku Canaveral. Drobniutkie liźnięcia przeszły teraz na spód worka i wędrowały po dzielącym go węźle a następnie pieściły każde z jąder osobno. Wkrótce język Anny jak wąż owinął się wokół podstawy trzonu i lizanko przeszło na kutasa. Oblizany delikatnie niczym lód z automatu, na koniec obdarzony został wylizaniem szparki pod rondkiem. Kilka liźnięć na finał dostało się też główce, znów obdarzonej lekko ssącym, pojedynczym pocałunkiem. Chłopak postękiwał a jego kutas żył już swoim życiem, uronił kilka kropel, które lśniły na czubeczku, podczas gdy Anna wróciła między jego uda. Teraz przeszła do szerokich długich liźnięć całym językiem, ...