1. Koleżanka Ania 2


    Data: 16.08.2020, Autor: MojeHistorie

    ... skrępowana, mogła tylko przechylać się na boki.
    
    Przewróciłem ją na brzuch. Podwinąłem sukienkę i wygiąłem tak, że tyłeczkiem była wypięta w stronę mojej twarzy. Zacząłem znów ją lizać. Od cipki, w którą wbijałem się językiem najgłębiej, jak potrafiłem, po tyłek, którego nigdy wcześniej nikt nie pieścił w ten sposób. Ania jęczała. Bardzo podobało jej się lizanie tyłka. Jednak nie to było tym, czego dziś chciała.
    
    Z jej cipki przeniosłem się do ust. Całowaliśmy się chwilę. Leżącej na boki Ani włożyłem całego kutasa do buzi. Tak, jak chciała. Tak, jak pisała w smsach. Mocno w niej pracowałem, słysząc tylko gardłowe dźwięki. Jej twarz zrobiła się czerwona, z oczu wyciekały łzy. Wyszedłem z niej i pozwoliłem, by nabrała powietrza. Kaszlnęła i nie zdążyła nic powiedzieć, gdy mój penis znów wpakował się w jej gardło. Trzymając mocno za włosy, włożyłem go jak najgłębiej mogłem. Jej gardło bezwarunkowo zacisnęło się w odruchu wymiotnym. Zaczęła się trząść. Wyszedłem z niej. Z ust wyciekła jej spora dawka gęstej śliny. Ledwo łapała oddech.
    
    - Nie tak mocno! – krzyknęła. I znów włożyłem jej kutasa w gardło. Tym razem pracowałem w niej mocno. Ania chrząkała, kaszlała, z ust wyciekała jej ślina. Łzy z oczu rozmyły delikatny makijaż. Wyszedłem...
    
    - Przestań! – dusiła się. Była przestraszona.
    
    - Zamknij się suko! – wyzbyłem się zahamowań. Byłem za bardzo podniecony spełniającą się fantazją. Chwyciłem ją i podciągnąłem na skraj łóżka, odwracając na plecy. Jej głowa ...
    ... bezwładnie zwisała z krawędzi łóżka. Stanąłem na wprost niej i zapakowałem jej kutasa do buzi. Tak, jak widziałem na filmach porno, które razem sobie wysyłaliśmy. Wchodził teraz bez przeszkód. Widziałem, jak rozszerza się jej przełyk, kiedy dochodziłem do końca. Było nieziemsko. Nie chciałem jeszcze w niej eksplodować. Wyjąłem fiuta. Ania prawie płakała. Dusząc się, łapczywie nabierała powietrza.
    
    - Dziś będziesz moją zabawką – zwróciłem się do niej. W jej oczach widziałem podniecenie, ale i jakby strach. Odwróciłem się do niej tyłem i usiadłem na jej twarzy, waląc jednocześnie konia. Ania od razu pojęła, że ma wylizać mi mosznę i moją dziurkę. Robiła to bardzo sprawnie, bo po chwili poczułem, że zbliża się mój koniec.
    
    Chwyciłem ją i zsunąłem z łóżka na podłogę. Leżała na brzuchu. Przycisnąłem znów jej usta do mojego fiuta. Znów głęboko w nią wszedłem i znów długo trzymałem, do momentu kiedy zaczęła się dusić. Na chwilę wyszedłem, żeby nabrała powietrza i znów do samego końca zanurzyłem się w jej gardle. Ania była na krawędzi, tak jak ja. Za ostatnim razem przytrzymałem jej głowę maksymalnie długo. Zaczęła się szamotać, a ja w tym samym momencie poczułem znajome skurcze w podbrzuszu. W ostatniej chwili wyszedłem z niej i lewą ręką mocno docisnąłem jej szyję do podłogi. Prawa szybko ruszała kutasem, który właśnie w tej chwili wypluwał z siebie całe pokłady spermy. Celowałem prosto na twarz Ani, która zdawała się w ogóle nie reagować na to, co się dzieje. Łapczywie pochłaniając ...