-
Koleżanka Ania 2
Data: 16.08.2020, Autor: MojeHistorie
... powietrze dostawała spermą po prawym policzku, oku i nosie. Duża część wylądowała na jej włosach. Gdy tyko mój czas się skończył, skoczyłem do tyłka Ani i mocno zacząłem go lizać, jednocześnie mocno pracując w niej palcami. Jęczała... - O kurrwaaa... wyła w spazmie orgazmu. Po chwili, leżąc całkowicie unieruchomiona na podłodze, z twarzą w mojej spermie i jej ślinie doszła. Krzyczała, na cały głos. Położyłem się na jej plecach i przytuliłem do jej twarzy. Nie do końca wierząc, w to co się przed chwilą stało, patrzyłem na Anię, która się uśmiechała. - Ja pierdole, to było chore. – wyszeptała. – Prawie mnie udusiłeś durniu... - Nie mogłem się już powstrzymać, wybacz – odrzekłem. Nasze usta spotkały się w namiętnym pocałunku. - Już możesz mnie rozwiązać. Musimy się umyć, bo noc jeszcze przed nami – uśmiechnęła się Ania. Tej nocy nie zmrużyliśmy oka. Dochodziliśmy już w mniej spektakularny sposób. Bawiliśmy się sobą nawzajem. Wtedy poczułem pierwszy raz, że bardzo się do siebie zbliżyliśmy. Jeszcze wtedy nie zdawałem sobie sprawy z konsekwencji, jakie mogą się przed nami pojawić.