1. Dziennikarka. Część druga.


    Data: 06.09.2020, Autor: Rafaello

    Mężczyźni sprawiali wrażenie, jakby taka akcja nie była dla nich niczym nowym, a oni sami robili to na co-dzień. Zaraz po podjęciu przeze mnie decyzji o wystąpieniu w roli głównej w filmie erotycznym, a może nawet i pornograficznym przystąpili do przygotowywania pomieszczenia. Odsunęli stół na bok. Z walizki, której wcześniej nie widziałam, wyjęty został statyw i kamera. Mężczyzna, który do tej pory się nie odzywał, ustawił go tak, by poza łóżkiem i jego bezpośrednim obrębem nie było nic widać.
    
    Po kilku chwilach zostaliśmy sami w pokoju. Grey, bo tak zaczęłam go sobie nazywać, poinformował mnie o szczegółach. Powiedział, że zależy im na tym, by pokazać mnie w sytuacji intymnej, a nie erotycznej. Wyjaśnił, że absolutnie nie ma mowy o odbyciu stosunku waginalnego, czym mnie ucieszył, bo jednak dziś nie powinnam zajść w ciąże, ale matematyka nigdy nie była moją najmocniejszą stroną. Ustaliliśmy też, że dojdzie do dwóch zbliżeń, seksu oralnego, najpierw ja zaspokoję jego, a potem on mnie. Zależało mu na tym, by przede wszystkim pokazać moje napalenie i pożądanie, oraz fakt, że to ja ciągnę jego do łóżka, a nie on mnie. To było logiczne z ich punktu widzenia.
    
    Moje piersi, jak zapewnił mnie Grey są na pewno bardzo ładne, ale nie ma konieczności, bym je pokazywała, i wystarczy, jak zdejmę sukienkę, a potem zostanę w samej bieliźnie. Kiedy już wszystko ustaliliśmy, pozostali panowie opuścili pokój i pozostawili nas samych. Grey zaprosił mnie ku drzwiom, gdyż wszystko miało ...
    ... wyglądać, tak jakbyśmy dopiero co weszli do hotelowego pokoju. Włączył kamerę. Stojąc przy drzwiach, powiedział, że zaczynamy i poprosił, abym się postarała. Uśmiechnął się przy tym ironicznie, dając mi do zrozumienia, że liczy nie tylko na dobry materiał, ale także na przyjemność. W głębi duszy ja także chciałam zapomnieć o motywie przewodnim tego spotkania i unieść się na falach rozkoszy.
    
    Całując się namiętnie, weszliśmy w kadr kamery na skraj łóżka. Jego usta były cudowne i chciałam to robić jak najdłużej. Miał kilkudniowy zarost. Kontakt moich warg z jego skórą sprawiał, że robiło mi się coraz przyjemniej na dole. W końcu oderwałam swoje usta, od jego i zaczęłam go rozbierać. Pamiętałam, że to ja mam grać główną rolę. Odrzuciłam na bok jego marynarkę. Pocałowałam go czule, obejmując za szyje. Kiedy nasze usta były ze sobą połączone, zaczęłam powoli rozpinać guziki jego koszuli. Trzech ostatnich nie musiałam. Nie wiem, co mnie poniosło, ale postanowiłam dać upust emocjom i spełnić oczekiwania reżysera. Rozerwałam koszulę, a guziki poleciały gdzieś w stronę środka pokoju. Koszula szybko znalazła się za łóżkiem.
    
    Widziałam w jego oczach mieszaninę kilku uczuć. Z jednej strony na pewno był zaskoczony, że aż tak wczułam się w role, z drugiej na pewno był mocno podniecony. Trzeba przyznać, że wygrał los na loterii. Będzie się pieprzył z atrakcyjną dziennikarką, a to wszystko pewnie będą oglądać jego kompani, którzy pewne gryzą ściany z zazdrości, że to nie ich wybrałam. Brunet ...
«123»