1. Dziennikarka. Część druga.


    Data: 06.09.2020, Autor: Rafaello

    ... w każdym razie na pewno.
    
    Szybkim ruchem rozpięłam klamrę i wyjęłam jego pasek od spodni. Gdy to robiłam, od razu zauważyłam jego sterczącego kutasa. Ściągnęłam spodnie w dół. Grey stał jak sparaliżowany. Nie wiedziałam czemu, ale chyba do końca nie brał pod uwagę, że jego narząd będzie widoczny w kadrze filmu, w jakim oboje graliśmy. Nie chciałam przedłużać. Zniżyłam się i spojrzałam na niego z dołu. Widziałam w jego oczach, że już nie może się doczekać.
    
    Mój język kilka razy omiótł jego wędzidełko i trzon jego penisa. To sprawiło, że Grey zaczął powoli przebierać nogami. Nie chciałam, by się męczył, dlatego postanowiłam zmienić pozycję. Wstałam i spojrzałam uwodzicielsko w jego wielkie oczy. Potem położyłam dłonie na jego umięśnionej klatce piersiowej i pchnęłam go na łóżko. Był zaskoczony. Leżał tak trochę bezradny. Nie przyglądałam się jego reakcji, byłam zajęta ściąganiem do końca jego spodni i majtek. Był już całkowicie nagi. Uklękłam przy łóżku i zaczęłam kontynuować to, co zaczęłam.
    
    Lubiłam robić facetom lody, ale nienawidziłam, kiedy rżnęli mnie w usta. To zasadnicza różnica i trzeba umieć to rozróżnić. Kiedy facet stoi, a kobieta klęczy, to może sobie pozwolić na potraktowanie jej ust jak waginy i wykonywać pchnięcia powodując krztuszenie się partnerki. Kiedyś coś takiego przeżyłam i powiedziałam, że nigdy więcej. Z tego powodu seks oralny, jak najbardziej, ale koleś leży, a ja go mogę do woli ssać, a potrafię to robić. Przekonał się o tym mój partner, kiedy ...
    ... po kilku moich ruchach jego penis zaczął się pienić na końcu.
    
    Dotykałam go delikatnie rękoma, subtelnie i kobieco. Potem językiem pobudziłam wszystkie kilka tysięcy zakończeń nerwowych, jakie miał w swoim najbardziej unerwionym narządzie. Czułam, że to dla niego ogromna przyjemność. Po ruchach, jakie zaczął mimowolnie wykonywać, wnioskowałam, że za chwilę dojdzie. Postanowiłam go nie tyle podgrzać ile upiec.
    
    Wstałam i spojrzałam na niego. Nie wiedział, co się dzieje. Ja tymczasem powoli spuściłam ramiączka, a potem całą sukienkę, która opadła na ziemię. Miałam na sobie tylko bieliznę. Ten widok zrobił na nim wrażenie. Jego penis poruszył się kilkukrotnie. Dopadłam do niego i kilkoma liźnięciami sprawiłam, że mój dzisiejszy kochanek dostał ode mnie coś, czego zapewne nie potrafiła dać mu żadna inna kobieta. Widziałam to w jego oczach, zaraz po tym, kiedy je otworzył. W trakcie szczytowania miał zamknięte, podejrzewam, że orgazm, jaki mu zafundowałam, był tak silny, że przeniósł go daleko od miejsca, gdzie się znajdowaliśmy.
    
    Nie zamierzałam tracić czasu. Położyłam się obok niego na łóżku i rozłożyłam nogi. To był wyraźny znak zarówno dla niego, jak i dla reżysera, że sama chce, by teraz on zafundował mi coś, co będę długo pamiętała. Każdy, kto kiedyś obejrzy ten film, a mam nadzieje, że poza nasza czwórką nikt więcej tego nie zrobi, będzie wiedział, że to nie był gwałt, tylko sama chciałam. Takie było założenie blondyna i powtórzył mi to dwa razy. Na filmie miałam się ...