-
Prysznic
Data: 30.09.2020, Kategorie: inicjacja, nieoczekiwane, prysznic, Autor: Krystyna
Rozgościła się w pokoju. Mały, schludny, z dostępem do łazienki (czego chcieć więcej?). Co z tego, że kartka na drzwiach informuje, że z powodu awarii, prysznic chwilowo nieczynny. Jedyny dostępny, to wspólny, na końcu korytarza. I dopisek, że awaria może potrwać do kilku dni. Cóż, po tak wyczerpującej podróży będzie jednak musiała się na niego zdecydować. Na początek postanowiła się rozpakować. Ręcznik i wszystkie przybory i tak ma zapakowane gdzieś w głębi walizki. Poszło jej całkiem sprawnie. W końcu nastawiła się na ciepło i nie zabierała ze sobą dużo rzeczy. Wyjrzała przez okno. Uśmiechnęła się na widok morza, fal łagodnie liżących piasek plaży. Lubiła tu przyjeżdżać. Nigdzie tak dobrze nie odpoczywała. Teraz musiała odświeżyć się po długiej, męczącej podróży. Zaopatrzona we wszystkie potrzebne rzeczy, wyszła na korytarz w poszukiwaniu prysznica. Rozejrzała się i ruszyła w stronę drzwi z dużą tabliczką, znajdujących się na końcu korytarza. Wydawało się jej, że widzi na niej rysunek kabiny prysznicowej. Z sąsiedniego pokoju również ktoś wyszedł. Nie miała ochoty przyglądać się kto, ale chyba... Mężczyzna - przemknęło jej przez myśl - Pewnie wybiera się na wieczorny spacer - pomyślała i już po chwili nie zaprzątała sobie tym głowy. Już chwytała za klamkę, kiedy wyczuła, że mężczyzna staje obok niej i również zamierza skorzystać z kąpieli. Była zbyt zmęczona i zbyt nastawiona na kąpiel, aby ustąpić. Zdecydowanym ruchem otworzyła drzwi i weszła do środka. Było to ...
... jedno pomieszczenie z oknem, półkami na przybory, wieszakami i z prysznicem po środku. Mężczyzna wszedł razem z nią do środka. Chciała go wyprosić, ale ta sytuacja zaczęła ją bawić. Po co się kłócić? - pomyślała zrezygnowana. - Zacznę się rozbierać, to sam wyjdzie - uśmiechnęła się rozbawiona własnym pomysłem. Widocznie mężczyzna pomyślał podobnie, bo również nie zamierzał się wycofać. Wprost przeciwne. Rozstawił na półce swoje przybory, powiesił ręcznik, stanął tyłem do niej i zaczął się rozbierać. W tym momencie uśmiech zniknął z jej twarzy. Była zła, zmęczona i oburzona jego zachowaniem. To jednak bardziej zmobilizowało ją do podjęcia tej gry. Proszę bardzo. Chcesz się w to "zabawić" to "zabawmy się"! Zobaczymy, które z nas pierwsze ustąpi. Ja się nie poddam, na bank! - powtarzała sobie w duchu, dodając odwagi i stanowczości. Również rozłożyła swoje przybory i powiesiła przyniesiony ręcznik. Również stanęła do niego tyłem i zdjęła bluzkę. Nie miała nic pod nią, ale jej to nie zniechęciło. Szybkim ruchem zdjęła też spodenki razem z bielizną. Stała naga, a za plecami czuła obecność mężczyzny, pewnie równie nagiego jak ona. W pomieszczeniu panowała dziwna cisza. Żadne nie odezwało się ani słowem. Oboje podjęli tę grę, chociaż jej wcześniej nie zaplanowali. Niemal jednocześnie sięgnęli do kranu, aby puścić wodę. Cofnęła dłoń. Zdała się na niego. Ciepła woda zaczęła spadać pierw na głowę, a następnie rozlewać się po całym ciele. Lubiła to uczucie. Ciepło rozchodziło ...