1. Prysznic


    Data: 30.09.2020, Kategorie: inicjacja, nieoczekiwane, prysznic, Autor: Krystyna

    ... uznająca sprzeciwu (zastygła w napięciu nie rozumiejąc, co do niej mówi).
    
    - Obejmij je. Zaciśnij mocno, abym czuł, jak trzymasz moje palce! - dodał widząc, że nie rozumie, o co mu chodzi.
    
    Tym razem zrozumiała. To napinała, to poluźniała mięśnie kobiecości, płonącej teraz niby żywym ogniem. W tej chwili pragnęła tylko jednego. Aby wyjął palce i wszedł w nią mocno i zdecydowanie.
    
    - Grzeczna dziewczynka - pochwalił i jednocześnie spełnił jej oczekiwanie.
    
    Wszedł w nią jednym, silnym pchnięciem. Jednocześnie jedną ręką ciągle trzymając za włosy, drugą przyciągając do siebie za biodra. Lekko się wycofał, by po chwili ponowić pchnięcie. Ten ruch powtarzał wielokrotnie, wchodząc coraz głębiej i intensywniej. Podczas jednego z takich pchnięć z jej ust dał się słyszeć cichy dźwięk. Jeden. Potem kolejny. Aż połączyły się w coś jakby skomlenie, jakby jęk. Zasłoniła dłonią usta, aby ten jęk nie przerodził się w krzyk. Fala gorąca, narastająca z każdym jego ruchem, osiągnęła apogeum. Ciałem wstrząsały kolejne dreszcze. Miała wielką ochotę krzyczeć, prężyć się, wbić paznokcie w śliskie kafle. Odczekał chwilę, aż ochłonie. Wtedy odwrócił ją przodem do siebie i lekko naciskając na ramiona, nakłonił do klęknięcia. Patrzyła zachłannie na jego nabrzmiałą męskość. Tym razem nie musiał jej już tłumaczyć, co ma robić. Wzięła w dłonie kutasa i wystawiając język zaczęła lizać, by po chwili wessać go w usta. Mężczyzna jakby na to czekał. Wypiął biodra w jej ...
    ... stronę, aby ułatwić dostęp do członka. Pochłaniała go coraz bardziej, czując jak wypełnia usta od środka. Mężczyzna, ruchami bioder, wykonywał pchnięcia, coraz to głębiej wprowadzając penisa.
    
    Czuła, jak kutas przesuwa się po podniebieniu, języku, by w końcu dosięgnąć dna gardła. Kiedy dotykał migdałów zaczęła się dławić, ale mężczyzna nie przestawał. Z jej oczu pociekły łzy. Zbierało się jej na wymioty. Mężczyzna nie zważał na to. Wprost przeciwnie. To wyraźnie zwiększało jego podniecenie.
    
    Nagle gwałtownym ruchem wyjął kutasa z jej ust. Przytrzymał ją mocno za włosy tak, że zwróciła twarz wprost na niego i szybkimi, krótkimi tryśnięciami zlewał jej włosy i twarz spermą. Czuła jej ciepło na twarzy, na piersiach. Czuła jej smak na wargach. Tym razem to on zamarł na chwilę, jakby potrzebował czasu na wyciszenie się. Po chwili ponownie odkręcił kran, letnią wodą spłukując jej włosy i ciało. Pomógł wstać z kolan, a potem ujął pod brodę. Chciał popatrzeć jej w oczy (po raz pierwszy).
    
    - Naznaczyłem cię! ,Od teraz jesteś moja! Możesz już wyjść. Kąpiel zakończona.
    
    Znów ten ton nie uznający sprzeciwu - pomyślała.
    
    Pozbierała swoje rzeczy i posłusznie opuściła prysznic. Wróciła do swojego pokoju. Położyła się na łóżko i minuta po minucie przypominała sobie to, co zaszło. Kiedy wspomniała ostatnie słowa wypowiedziane przez mężczyznę, uśmiechnęła się do siebie. Wiedziała, że w tamtej chwili nastąpiła w niej przemiana. Dawno, gdzieś w skrytości, oczekiwana. 
«123»