-
Nad wodą
Data: 01.10.2020, Kategorie: plaża, publicznie, Autor: Wizje realne
... się trząść z zimna. - Nie przesadzaj, nie jest aż taka zła. - Chodź tu. - Powiedział, ale nie czekał aż podejdę. Podpłynął i objął mnie, chowając głowę w moją szyję. Poczułam lekkie drapanie na skórze i nogi mi zmiękły. Pozwoliłam sobie oddać się chwili. Od wgłębienia obojczyka, przesunął usta na szyję i szczękę, odnajdując w końcu moje wargi. Zaczęliśmy się całować. Z początku nieśmiele, delikatnie. Jakby każde chciało wyczuć, na co drugie ma ochotę. Pocałunek przeszedł w bardziej namiętny, języki złączyły się razem. Zarzuciłam mu ręce na szyję i nogi zaplotłam z tyłu na jego biodrach. Przez materiał majtek czułam, że wywołałam pożądaną reakcję. Był gotowy. Ręką sięgnął pod moje pośladki, odchylając lekko brazyliany i potarł palcem łechtaczkę. Zajęczałam pod wpływem tej pieszczoty i całowałam go jeszcze gorliwiej, niż przed chwilą. - Chodź. W obecnej chwili mogłam iść za nim wszędzie. Bylebym nadal czuła jego przy sobie. Wyszliśmy na koc i lekko pchnął mnie na plecy, sam klęcząc przede mną. Ręką sięgnął do zapięcia stanika. Nie pamiętałam, kiedy ostatnio ktoś mnie rozbierał. Po trzech podejściach udało mu się i stanik poleciał w bok. Zastąpił go dłońmi i ustami, które szybko odnalazły sterczące sutki. Silne ręce powędrowały do moich majtek. Uniosłam biodra, ułatwiając mu zadanie. I gdy leżałam naga, z zapraszająco rozchylonymi nogami, nie czułam żadnego skrępowania. Zupełnie, jakbyśmy byli starymi kochankami, którzy po latach rozłąki wrócili do ...
... siebie. Pocałował mnie głęboko w usta, językiem dosłownie miażdżąc moje wargi. Szyja, piersi, brzuch, uda. Skóra paliła pod jego dotykiem. Aż w końcu poczułam język na nabrzmiałej łechtaczce. Zamknęłam oczy i delektowałam się chwilą. Ssał, całował zachłannie. W pewnym momencie złączył mi nogi i uniósł do góry, ułatwiając sobie wejście we mnie językiem. Jęczałam, nie przejmując się, czy nie jesteśmy zbyt głośno, ani czy ktoś może nas zobaczyć. Prawie dochodziłam, czułam, jak napięcie w brzuchu narasta, by wkrótce znaleźć stosowne ujście. Nogi mi drżały ze zmęczenia i gdyby ich nie trzymał, sama nie byłabym w stanie. Nagle wycofał się. Pociągnął mnie do pozycji siedzącej tak, że znalazłam się na wprost niego. Pocałował mnie w usta i poczułam własne soki na jego języku. Scałowałam je z miękkich warg. Dłońmi złapał mocno za włosy, wywołując kolejną falę podniecenia i nakierowując usta na sterczący członek. Objęłam go wilgotnymi wargami i zaczęłam lekko ssać i lizać od spodu trzonka aż po sam czubek. Chciałam więcej. Jak na zawołanie zaczął poruszać szybciej moją głową i straciłam kontrolę nad intensywnością pieszczot. Zdominował mnie całkowicie. Wbił się mocno w moje usta, aż się zakrztusiłam. Wycofał i powtórzył ruch. - Nie wytrzymam tak długo. - Zwolnił uścisk i znów pchnął mnie na plecy. Wszedł palcami do gorącego wnętrza, a sam prawie położył się na mnie i całował szyję, doprowadzając do szaleństwa. I zdałam sobie sprawę, że realne doznania sprostały ...