-
Nad wodą
Data: 01.10.2020, Kategorie: plaża, publicznie, Autor: Wizje realne
... dobrze. I chyba w tamtej chwili byłam po prostu szczęśliwa. Opadł na ramionach, które znalazły się po obu stronach mojej głowy i naparł członkiem na odbyt. Zdusiłam w sobie okrzyk i po jakimś czasie ból, który ogarnął ciało, przeszedł w przyjemność. Poczułam pulsowanie i nie wiedziałam, czy to ja czy on. Jego przyjemny ciężar i ocieranie się naszych ciał wywołało dodatkowe fale rozkoszy. Poruszał się bardzo szybko i mocno. Nawet szybciej, niż w moich ustach, choć wtedy myślałam, że to już chyba niemożliwe. Całował szyję, która już piekła od jego zarostu, a mimo to chciałam więcej. Jak na zawołanie położył mi dłoń na wargach, palec wskazujący wpychając bezpardonowo do ust. Natychmiast zareagowałam. Znów lizałam, jakbym nadal miała w nich jego kutasa. Kiedy pulsowanie między pośladkami przybrało na sile, spuścił się do środka i ciężko opadł na mnie. Leżałam i próbowałam uspokoić oddech, lecz wiedziałam, że to daremne.