-
W nagim mroku szept
Data: 01.11.2020, Kategorie: miłość, delikatnie, pieszczoty, Autor: akwamen
- Pozwól być dla ciebie kimkolwiek zechcesz… Aksamitna głębia jej głosu z nutą napięcia, zapowiadała wyjątkowy czas. Obietnica skryta w miękkości ruchów i szorstkości oddechu wyostrzała instynkt. Wyczuł, że uśmiechała się niecierpliwie podekscytowana, jakby przekraczała barierę, za którą nie istniało zgorszenie. Uwielbiał to niemalże wyuzdane skrępowanie. Delikatnie musnął odnalezioną w ciemności dłoń. Przysunął się bliżej i pochyliwszy, przyległ do drobnej dziewczyny. Zatopił twarz w bujnych włosach przed chwilą uwolnionych od spinki. Z przyjemnością wciągnął w nozdrza woń, w której bez trudu odkrył nutę drzewa sandałowego i szałwii. Ziemisto – ziołowy zapach rozluźniał i odprężał, wzmagał pożądanie. Wsunął dłonie pod luźną, zwiewną bluzkę. Opuszkami palców wędrował po gładkiej skórze w kierunku piersi. Kobieta wstrzymała oddech i intuicyjnie naparła na niego w chwili, gdy z wyczuciem tknął najpierw jeden, a potem drugi sutek. Jego męskość natychmiast zareagowała w odpowiedzi na jej podniecenie. W kumulacji wzajemnego ciepła i przyspieszonych oddechów penis ożywał i pęczniał – mężczyzna otwierał się na doznania. Z każdym rozpiętym guziczkiem cienkiego materiału, jedynej rzeczy osłaniającej miękkie i ciepłe piersi mieszczące się w dłoniach, mrowienie w kroczu przybierało na sile. Damskie palce zabłądziły niebezpiecznie blisko rozporka u jego spodni, i nie tylko spowodowały, że włoski na ciele uniosły się i zelektryzowały, ale sprowokowały do ...
... brutalniejszego potraktowania reszty maleńkich kuleczek. Długie loki rozsypały się na obnażone, szczupłe ramiona i plecy. Oboje jednocześnie chwycili jej spodnie, aby zsunąć dżinsy na podłogę. Dziewczyna odwróciła się, aby sprawnie uporać się z zamkiem błyskawicznym przy obcisłych sztruksach mężczyzny. Poczuł chłód na nagich pośladkach i zsunął rozpiętą wcześniej koszulę z barków, by stanąć przed nią nagi. W ciemności rysował na jej twarzy mapę brwi, oczu, rzęs, nosa, ust i podbródka. - Jesteś – wyszeptał i pocałował w usta, długo, namiętnie. Wodząc wargami i zachłannymi rękoma po rozpalonym ciele kochanki, oczarowywał jej zmysły oraz własne wyobrażenie. – Wymyśliłem cię… – szepnął kąsając i liżąc – byś się stała… Byś była… - Jestem – wydusiła z trudem. – I już będę… Pragnęła go, jej ręce mówiły, że chce poznać mężczyznę z każdej strony. Dotykała językiem jego klaty, badała twardość mięśni, pieściła krocze, a on otoczony troską i zrozumieniem, odbierał łaknienie każdej komórki jej ciała. Tak pięknie być nago z kobietą, nawet w mroku… - Kocham… – Zostawiał mokrą ścieżkę na skórze. – Nie mogłem cię zapomnieć… Jej dziewczęca fascynacja rozbudzoną męskością i jego przekonanie, że to ta właściwa osoba, doprowadziły do skurczu w rdzeniu penisa i poczucia, jakby ten akt odbywał się po raz pierwszy. Pchnął ją na łóżko, gdy jęknęła przeciągle po tym, jak odkryła, że uronił kroplę słonawego śluzu. Rozgorączkowana kobieta – taka ufna i gotowa na przyjęcie panoptikum ...