1. Mąż i żona (I)


    Data: 07.11.2020, Kategorie: małżeństwo, BDSM Brutalny sex Autor: MarekDopra

    ... A ja ciebie zmacam zaraz – powiedział, nie przejmując się rzucaniem się Ani – ale najpierw pokażę ci, jaka jesteś grzeczna. Aż się sama zdziwisz, jak grzeczna potrafisz być. Ja sobie będę macał, a ty będziesz miło na to pozwalać.
    
    - Niedocze... - chciała powiedzieć Ania, ale nie dokończyła.
    
    Marek złapał ją za rękę i przełożył sobie przez kolano.
    
    - Auć! – krzyknęła. Chciała się wyrwać, ale Marek był silniejszy. Przytrzymywał ją, a nieporadne próby wyswobodzenia się tylko go bawiły.
    
    – No puszczaj, puszczaj! – bezsilnie starała się mu wyperswadować jego pomysły. Dopiero teraz dotarło do niej, że jest naga, przełożona przez jego kolano, jak dziecko z pupą wystawioną do góry.
    
    - No nie wierzgaj tak tymi nogami – powiedział mąż bawiąc się jej tyłkiem, bezceremonialnie wsuwając paluch między jej pośladki. Po chwili zobaczyła, jak zaczyna rozpinać pasek. Jeszcze nie wiedziała, co zamierza, ale gdy zaczął wysuwać go ze spodni, coś ją tknęło.
    
    - Ej no, chyba nie zamierzasz...
    
    Jednak on jak najwyraźniej zamierzał... Gdy wyciągnął pasek całkowicie, złapał go i przystawił do jej gołego, bezbronnego tyłka.
    
    – No chyba kpisz... - zdążyła tylko powiedzieć.
    
    - To jak? Będziesz grzeczną dziewczynką do macanek? – zapytał z uśmiechem i Ania poczuła jak twardy pasek przesuwa się po jej tyłku, lekko wsuwając się nawet między pośladki. Znowu zaczęła się wyrywać.
    
    - Ja ci dam grzeczną dziewczynkę!!!
    
    Nie zdążyła powiedzieć nic więcej. Po prostu poczuła uderzenie paskiem w ...
    ... tyłek, aż trzasnęło w pokoju. Pierwsze co, to oniemiała. Nie było to bardzo bolesne, choć trochę zaszczypało. Ale sam fakt, że dostała po pupie od męża pasem i że miała jeszcze na dodatek być grzeczna wyprowadzał ją z równowagi. Poczuła, jak dłoń Marka złapała ją za tyłek i zaczęła go miętosić.
    
    - To jak? Już będziesz milutka?
    
    - Ja ci dam milutka!! – krzyknęła ze złością. Poczuła drugie uderzenie i opanowała ją wściekłość. Zaczęła się wyrywać na wszystkie strony. Nawet chciała ugryźć Marka, ale ten trzymał ją fachowo, tak, że praktycznie była bezwolna, a jej tyłek był dla niego odsłonięty. A najgorsze, że nie mogła nic na to poradzić. Zaczęła go wyzywać od męskich bokserów, że go na policję zgłosi, ale wściekłość ta z każdą chwilą, z którą coraz bardziej wiedziała, że nic nie może poradzić, ustępowała rezygnacji. I najgorsze dla niej było to, że ten facet, którym zawsze tak umiejętnie umiała manipulować, starała się o jego samopoczucie, prała jego ciuchy, chowała jego dzieci, teraz trzymał ją na kolanach i wymierzał karę jak małej dziewczynce, a ona nic nie mogła zrobić. Po chwili rezygnacja całkowicie zajęła miejsce wściekłości.
    
    - Dobra, już będę... - rzuciła.
    
    - Co będziesz? – zapytał uprzejmie Marek.
    
    - No, będę grzeczna.
    
    - Tak? – ucałował ją w policzek – to pokaż. Wypnij pupę wyżej, pokaż, że wiesz, że zasługujesz na lanie.
    
    Ania przez moment nie wiedziała, co robić, ale po chwili jej pupa wygięła się do góry. Strasznie ją to wprawiało w zakłopotanie, że ...
«1...345...8»