1. Rządy młodej cz.3


    Data: 07.12.2020, Kategorie: Anal BDSM Lesbijki Autor: napalony345

    Minął pierwszy tydzień mojej tresury po którym byłam wykończona i obolała. Przez pierwsze trzy dni znów zaspałam, przez co musiałam przyjąć kolejne kopniaki w cipkę. W końcu zaczęłam nastawiać budzik, jednak czwartego dnia był on za głośno przez co obudził moją Panią. Za karę dostałam trzy razy więcej ciosów, krocze bolało mnie później przez pół dnia. W międzyczasie pełnienia moich obowiązków związanych z domem Pani potrafiła znienacka podejść, szybkim ruchem spiąć mi ręce kajdankami i brutalnie zacząć rżnąć straponem w cipkę, czasem z minimalnym nawilżeniem w tyłek co było na początku bez przygotowania bardzo bolesne. Raz podczas czyszczenia toalety złapała mnie za głowę i wepchnęła do muszli po czym puściła wodę. Poza tym obrywało mi się często i gęsto, służyłam za toaletę czy zaspokajałam Panią oralnie. Pomału zaczynałam się wprawiać i mimo bólu odczuwałam coraz większe spełnienie. Choć nie powiem, dla kogoś z zewnątrz dziwnie musiałoby wyglądać, że młodziutka, sporo niższa, a przez to też drobniejsza dziewczyna jest panią starszej kobiety. Ale wierzcie mi, Maja naprawdę miała bycie dominą we krwi.
    
    Nadszedł piątek, musiałam udać się do pracy. Jak wspominałam posiadam własną firmę. Teraz dopowiem, że zajmuje się ona cateringiem na różnego rodzaju okazję – wesela, imprezy firmowe i rodzinne, pogrzeby, uroczystości itd. Niedługo miały zacząć się studia więc trzeba było ostatecznie dogadać zaopatrzenie paru szkół wyższych w dostawy żywności. Oczywiście Maja jako moja ...
    ... Pani musiała tam pojechać ze mną. Wyjątkowo pozwoliła mi samej wybrać strój do pracy, umieszczając wcześniej nową zabawkę w moim tyłku - wibrujące jajeczko, które mogła sterować za pomocą telefonu. Już w domu zrobiła szybki test, ustawiając przez chwilę moc na maksymalnym poziomie, co sprawiło że po chwili zaczęłam jęczeć i ledwo ustałam na nogach. Zadowolona z tego pokazu sama się odpowiednio ubrała i udałyśmy się w drogę.
    
    Magazyn firmy znajdował się przy Bielanach. Obie wysiadłyśmy z auta i udałyśmy się do mojego biura. Po drodze każdy kogo spotkaliśmy witał się z nami, dla bardziej dociekliwych (a takich było niewielu) była historyjka, że Maja jest moją młodą kuzynką z d**giego krańca kraju. W końcu dotarłyśmy do biura. Maja weszła pierwsza i zaczęła się rozglądać, ja w zamknęłam drzwi i usiadłam przy biurku. Po chwili stanęła za moimi plecami przypatrując się jak pracuję. Nagle złapała mnie za włosy i mocno pociągnęła.
    
    -Na kolana szmato.-
    
    -Dobrze Pani.-
    
    Klęczałam teraz przed nią. Ona natomiast siadła na moim krześle.
    
    -Może i jesteś tutaj szefową, co nie zmienia faktu, że wciąż pozostajesz moją własnością. By ci to przypomnieć małe zadanie, w końcu nie możesz czuć się zbyt dobrze.-
    
    Wskazała palcem swoje buty.
    
    -Liż i całuj buty swojej Pani.-
    
    Tak też zrobiłam. Klęczałam we własnym biurze na podłodze wykonując polecenie mojej Pani, mając gdzieś w tle głowy tą świadomość, że w każdej chwili ktoś może wejść. Na całe szczęście tak się jednak nie stało i po ...
«123»