-
Gwałt w pociągu cz.3 Kartka
Data: 14.12.2020, Autor: andrewboock
Andrew Boock Gwałt w pociągu Kartka Marta poczuła jak ciepła sperma spływa po udzie pieszcząc delikatnie skórę. Otworzyła oczy lecz jej spojrzenie było nadal nieostre. Musiała odczekać chwilę skupiając się na ostatnich wydarzeniach. Przełykanie śliny przychodziło jej z wielkim trudem, gdyż miała podrażnione gardło. Na szyi nadal był zaciśnięty krawat, który uniemożliwiał jej swobodne oddychanie. Dźwignęła się na rękach, które były skrępowane paskiem od jej płaszcza. Popatrzyła na niego załzawionymi oczami oddychając ciężko. Szybko rozluźniła krawat i obłąkanym spojrzeniem rozejrzała się po przedziale. W środku nikogo nie było, a drzwi były zasunięte. Po szybie okna spływały obfite krople wody tworząc ukośnie szlaki na płaskiej tafli. Mężczyzna pozostawił ją na podłodze z gorącym nasieniem wypełniającym jej obolałe łono. W ciele czuła jeszcze ogromne podniecenie na myśl o rzeczach, które z nią wyprawiał, ale temu uczuciu jeszcze towarzyszyło zmęczenie. One spowodowało, że ledwo podniosła się i zsunęła spódniczkę zasłaniając swoje wdzięki. Skrępowanymi dłońmi odwiązała krawat, który swobodnie opadł na ramiona i przyjrzała się swoim smukłym palcom. Były one zaczerwienione, a nadgarstki bardzo obolałe. Zębami chwyciła za jeden koniec i próbowała rozsupłać więzy. Zauważyła na półce plik banknotów i białą kartkę wielkości wizytówki. Serce zabiło jej mocniej i zaczęła szarpać krępujące ją więzy. Czuła w swoim wnętrzu spermę mężczyzny, która wypływała z pieczącej ...
... pochwy. Uczucie to przyprawiało ją o dreszcze, które wstrząsały całym ciałem, a podniecenie znów zaczęło wzrastać. To wszystko potęgował widok małej białek kartki papieru, która była oparta o banknot. Pragnęła na odwrocie dostrzec cyfry układające się w numer telefonu. Dała sobie spokój z więzami, które lekko popuściły i sięgnęła po wizytówkę z bijącym sercem. Chwyciła ją w czerwone palce czując grubość papieru i odwróciła. - Kurwa! - jęknęła. Wpatrywała się w czaszkę na białym tle kartki papieru. Tą samą czaszkę, którą miał na pasku przy spodniach. Jej ciałem zawładnęła wściekłość i zaczęła się szarpać na wszystkie strony. Obfita porcja nasienia wypłynęła z jej pochwy, a więzy na nadgarstkach zacisnęły się mocniej. Uspokoiła się oddychając głęboko, a w głowie szumiało od wściekłości i podniecenia, które wzrastało do momentu, aż ujrzała kartkę. Wykorzystał ją i zażartował sobie w perfidny sposób. Na dodatek zostawił sporą sumę pieniędzy jakby była dziwką. Upuściła kartkę na podłogę i chwyciła banknoty biorąc zamach, ale powstrzymała się przed rzuceniem ich o ścianę. Nic by nie dało, tylko to, że pliczek odbiłby się i powrócił jak bumerang, ale z drugiej strony była to spora suma pieniędzy. Tajemniczy oprawca mógł pozwolić sobie na pozostawienie tak dużej zapłaty. Zaczęło ją ciekawić skąd się wziął w jej przedziale i dlaczego ją tak potraktował? Przecież była tylko zwykłą kobietą siedzącą naprzeciwko pragnącą zwrócenia na siebie uwagi. I otrzymała to czego chciała, ale nie ...