1. Gwałt w pociągu cz.3 Kartka


    Data: 14.12.2020, Autor: andrewboock

    ... Podniecenie zaczęło w niej rosnąć, gdy jego wzrok wędrował po jej ciele sprawdzając każdy szczegół ubioru jaki kazał jej wybrać.
    
    - Doskonale - powiedział i przesunął się w drzwiach wpuszczając ją do środka.
    
    Marta przekroczyła próg domu biorąc głęboki wdech i zachwycając się zapachem perfum mężczyzny. Obserwował jej ruchy, a ona starała się, żeby były płynne i podniecające. Pragnęła ponownie, by stał się jej oprawcą. Marzyła przez kilka nocy by wziął ją w wygodnym łóżku i zadowolił się jej ciałem. Pragnęła zostać jego dziwką.
    
    Mężczyzna wskazał jej drogę do salonu. Przeszła przez hol, z którego wychodziły schody prowadzące na dwa kolejne piętra. Wysokość pomieszczenia sięgała aż po sam dach, gdzie zamocowany był ogromny żyrandol, którego kryształy poruszały się odbijając światło na różne strony mieniąc się kolorami.
    
    - Przepraszam, że nie zapytałam wcześniej - zaczęła Marta. - Jak ma pan na imię?
    
    - Zwracaj się do mnie: Pan - podkreślił ostatnie słowo.
    
    Marta zerknęła w jego oczy i znów poczuła przerażenie mieszające się z pożądaniem. Pragnęła zatopić się w jego spojrzeniu i błądzić w bezkresnej ciemności przygotowana na wezwanie by spełnić jego uciechy.
    
    Przez kilka dni, nim wykonała telefon chodziła jak obłąkana oglądając się za ramię spoglądając na każdego mężczyznę, który rzucił jej spojrzenie. Chciała wśród tłumu zobaczyć swojego oprawcę. Dowiedzieć się, że to on za nią się ugania i nie może się doczekać spotkania. Lecz się myliła! Ona przerwała pierwsza ...
    ... milczenie, gdyż rosnące podniecenie nie dawało jej spokoju. Po rozmowie znów nastało kilka dnie przerwy, które spędziła bezustannie patrząc się na ekran telefonu komórkowego. Gdy nadeszła wiadomość czytała ją z zapartym tchem i spełniła każdą wskazówkę zawartą w tekście. Pragnęła zaspokoić swojego oprawcę.
    
    Otrzymawszy wiadomość z datą i miejscem spotkania omal nie wrzasnęła na wykładzie. Ludzie patrzyli na nią kątem oka obserwując jej dziwne zachowanie. Wierciła się nerwowo i pragnęła jak najszybciej wydostać się z sali, ale musiała następne kilka dni czekać by podjechać taksówką pod wskazany adres.
    
    Znajdowała się z swoim mężczyzną, który mierzył ją wzrokiem. Czuła płomienie panujące w jej ciele, które smagały podniecenie. Uśmiechnęła się nerwowo czując jak jej łono jest bardzo wilgotne. Produkował niewyobrażalne ilości kobiecych soków, gdy puste oczy przesuwały się po krągłościach.
    
    - Proszę - powiedział mężczyzna wskazując dłonią szklany stół, na którym znajdowało się kilka prezentów.
    
    Marta zobaczyła różowy opływowy kształt na gładkiej tafli przezroczystego szkła przez które było widać wypolerowany lśniący parkiet. Był zagięty, a rozpoczynał się zgrubieniem zwężającym się w połowie i zakończony drobnym uchwytem. Obok znajdowała się czarna plastikowa buteleczka z białymi napisami, ale z daleka nie mogła rozpoznać nazwy. Na stole znajdował się jeszcze skórzany pasek z czerwoną kulką, która służyła jako knebel. Kobieta spojrzała na mężczyznę, a w jej oczach płonęło ...
«1234...»