1. Mama Policjantka S03


    Data: 25.12.2020, Autor: dan88

    Tym razem trochę inna forma opowiadania. Całość serii na profilu moim i Hanii pt Mama Policjantka, to efekt po części wspólnego pisania cyberków. Wstawiam tu "surową" wersję jednego z naszych cyberków. Osoby zainteresowanie pisaniem w takiej formie zapraszam na prv, lub gg web : 65841410.
    
    To miał być rodzinny wyjazd do Barcelony, komplikacje z biletami sprawiły, że dwa dni wcześniej na miejsce musiała pojechać Hania, z 16 letnim bratem Marcinem. Reszta miała dołączyć za jakiś czas...
    
    M-Jest 2 w nocy, straszna duchota. Apartament ma w salonie przeszklone na całą długość okna, niczym balkowone. Widać super panoramę miasta. Marcin spał na kanapie... tak myślałaś że śpie. Upiłaś szklankę zimnej wody, rozejrzałaś się po salonie. W tym momencie dostrzegłaś w półmroku moje świecące oczy. Leżałem na boku, wpatrzony w twoje sekswone, mokre od potu nogi, wyglądałaś niesamowicie. Zawsze byłaś cholernie atrakcyjna, ale ten upał pot... to jeszcze bardziej dodawało ci wszystkiego... Uśmiechnąłem się i usiadłem na kanapie. Cieńkie prześcieradło które było jakby kołdrą położyłem na kroczu by w razie co coś zakryć. Widziałaś młode, ładne wyrzeźbione ciało. -Nie da się spać co.... - Powiedziałem ziewając się i preciągając.
    
    H-Za cholerę się nie da, jest tak parno że pocę się od niczego. -Może zamiast pić tę wodę wyleje ja na siebie haha. Odwracam się tyłkiem do blatu o który się teraz się opieram, zmierzam cię wzrokiem, po czym odkładam pustą już szklankę do zlewu.
    
    M-Widzisz ...
    ... moje młode, świecące od potu ciało. Zauważasz ładną rzeźbę u swojego młodego szczupłego brata, cóż pewnie też ćwiczy, to u was rodzinne. Wpatruję się w ciebie, chodź dzieli nas spora odległość. -no jest jak w saunie... - mówię pożerając cię wzrokiem, liczę że z tej odległości nie zobaczysz że gapie ci się w cycki. -Może po piwie? - Pytam pół żartem pół serio.
    
    H-Piwko to niezły pomysł. Kieruje sie do lodówki i nachylam się do jednej z niższych półek, przez co też wypinam mój krągły tyłek. Zamykam z lekkim trzaskiem lodówka, i trzymam w dłoni dwa butelkowe piwa. Chwytając otwieracz przyczepiony do lodówki i sprawnie otwieram oba piwa. Podchodzę do kanapy, na której śpisz i podaje ci piwo. Fakt że wpatrujesz się w moje cycki nie umknął mojej uwadze, ale mnie ten fakt oczywiście cieszy. -Ej, a ty to już kiedyś w ogóle piłeś? A i nie mów nic ojcu bo mnie zabije, mówię to przeszywając cię wzrokiem. -Mogę się dosiąść czy idziemy na balkon żeby zaczerpnąć troche miejskiego powietrza?
    
    M-Na balkon pójdziemy na drugie. - Mówie z uśmiechem przesuwając się, ale na tyle by prześcieradło zakrywało mi krocze. Szybko wypijam niemal pół zimnego piwa... w tej pogodzie to jak zbawienie. Z bliska widzę twoje ciało gdy siadasz, ja pierdole ale ona jest zajebista, jakie ma cycki, kurwa moje siostra to petarda.... tysiące myśli bombarduje mi głowę. Choć twój dekolt nie jest spory, mój wzrok co chwilę ucieka na niego, czy na sutki które lekko przebijają się przez materiał mokrej od potu bluzki. ...
«1234...10»