1. Nagi sen 2 - wszystko za nagosc i sex


    Data: 28.01.2021, Kategorie: Sny erotyczne, Autor: Karl Cr

    ... Dopiero gdy skończyłem i usiadłem, spojrzałem na swoje przyrodzenie które mi stanęło. Brzuszki, pompki, drabinka, skłony. Wszędzie tam stawał mi i ciągle go widziałem, ale nie było mi źle. Godzina upłynęła niespodziewanie lekko i mało nieprzyjemnie.Drugi raz: Ostatnio było lajtowo, więc dzisiaj wszedłem na luzie, obnażyłem się i zacząłem wyciskać. Po kilkudziesięciu minutach zaczęli wchodzić klienci. Gdy tylko usłyszałem jakieś głosy, spanikowałem i wyszedłem. Pomimo ryzyka i bycia nago, dniówka nie zastała mi zaliczona.Drugi raz ponownie: Dzisiaj wszedłem w trakcie nagich ćwiczeń innego gościa. Hehe, ale dziwna sytuacja. Gdy mnie zobaczył, przywitał się i dalej robił swoje. Wobec tego i ja muszę zrobić tak samo. Dziwnie i niecodziennie, ale skoro on się nie wstydzi i jest całkiem goły, to i ja mogę. Może to serio nic wielkiego. No cóż... z wielkim oporem, ale ściągnąłem gacie i nie myśląc za wiele, zacząłem ćwiczyć. Nie ukrywam, że przez cały czas byłem zawstydzony ale robiłem swoje i starałem zachowywać normalnie. Czuję się mega dziwnie. Troszkę popuszczam przez co mam wilgotną żołądź. Tamten gościo jest bezwstydny. Robi wszystko normalnie jakby nas tam wcale nie było. Ja trochę jednak nie potrafię. Staje mi, często na niego patrzę. Brak mi należytego opanowania. Na szczęście dla mnie, gościo wyszedł po około pół godzinie. Mogłem poczuć się swobodniej. Jednak nie na długo. Jak tylko poszedłem na rower, wszedł kolejny gościo. Pomimo, że dzieli nas pół sali, to i tak ...
    ... podskoczyło mi ciśnienie, poczerwieniałem i żołądź znowu stała się mokra. Starałem się jak najbardziej ukryć penisa. Gościo się rozebrał i poszedł na sztangi, czyli w drugi kąt sali. Spędziliśmy tak resztę wyznaczonego czasu.Trzeci raz: Zrobiłem to, co zwykle, rutynowo i na spontanie. Wywaliłem gołego wężyka i zacząłem wyciskanie sztangi. Nie zwracałem na nic uwagi. Chcę to po prostu skończyć. Nie myśleć, ignorować otoczenie, nie skupiać się... Innym przychodzi to łatwiej, ciekawe czemu. Dla mnie to zawsze spora sprawa choć może nie powinno tak być. W każdym razie, teraz czuję się jak młody bóg na starożytnych igrzyskach. Wyglądam normalnie, w miarę dobrze, czuję się dobrze. Nie będę się niczym przejmował. O tak! Dzisiaj jest mi lekko i przyjemnie jakbym był we własnym domu. Wszedł klient. Staram się zachować profesjonalizm, jak przy moim trenerze. Pomimo absurdalności sytuacji i nieprzyjemnym uczuciem pokazywania fiuta facetowi, jest dobrze. Nie dziczeję. Chyba wyszedłem już poza strefę standardowego poczucia komfortu i zacząłem cieszyć się uprzywilejowaną możliwością nieskrępowanego bycia nago i wyzwolenia wśród pozostałych ubranych panów. Dotychczas bowiem uważałem to za upokorzenie odmawiania mi intymności. Wkrótce wszedł drugi klient. Nadal jest ok. Troszkę się krępuję, ale mam świetne ciało i kocham je. Na końcu weszło jeszcze dwóch młodych chłopaków. Troszkę zmiękłem, popuściłem i bardziej się podnieciłem choć nie jestem gejem. W końcu przecież jestem jedynym nagusem pośród ...