-
A miało nie być pięknie
Data: 23.02.2021, Autor: skwar
Dym powoli, spokojnie unosił się i wirował z dopalanego papierosa. Whiskey mieniło bursztynem. Młody mężczyzna zamieszał zawartość szklanki. O grube szkło leniwie obijały się kostki lodu. Pogrążony w zamyśleniu nie zauważył jak lokal pustoszeje. W myślach nadal miał ciemne włosy spływające falami po pięknie opalonych ramionach, długie palce a na nich pierścionek z delfinem oraz niegdyś gorący i pełen emocji a dziś chłodny i nieprzebrany błękit oczu. Jej oczu. O przyciemnione szyby cichutko bębnił deszcz. Nawet nie zauważył kiedy poza milczącym barmanem został tylko on i nieznajoma sącząca białe wino kontrastujące z pełną czerwienią ust. Na cienkim kieliszku tańczył blask światła ze świecy na stoliku. Blond włosy niesfornie wymykały się na drobne ucho i policzek. Ponownie zostały przywołane do porządku i zagarnięte za ucho by po chwili znów przytulic się do policzka. Patrzyła na niego. On jednak nie wiedział o jej istnieniu zapatrzony tępo w wytarty blat stolika. Śledził wzrokiem fakturę drewna zapadając się bezpowrotnie w przestwór myśli. Wstała. Po drewnianej podłodze z gracja zastukały czarne szpilki pięknie komponujące się z czerwoną sukienka do polowy uda i czarną, niewielka torebką. Z niemalże opróżnionym kieliszkiem stanęła przy jego stoliku i nie pytając o pozwolenie przysiadła się. On zauważył jej obecność dopiero po kilku dłużących się jak lata sekundach. Spojrzał na nią przelotnie za co otrzymał nagrodę w postaci uśmiechu. Skinął na barmana, który ...
... minutę później postawił przed naszym bohaterem kolejną porcję wzbudzającego wspomnienia alkoholu. -Witam.-odezwał się do nieznajomej po dłuższej chwili. Jednym łykiem opróżnił szklankę. Z wymiętej paczki wyciągnął papierosa i zaczął męczyć z pamiątkową, benzynową zapalniczką. -Jestem Ewelina, a Ty?-zamiast przywitania zaszczyciła go przelotnym uśmiechem. -Piotr.-Odsunął od siebie szklankę by dać barmanowi znak ze nie chce więcej pić. -Opowiesz mi co Cię trapi Piotrze?-Uważnie mu się przyglądała z zatroskaną miną. -Długa i smutna historia pozbawiona happy endu.-Westchnął Piotr siląc się na cień uśmiechu. -Opowiesz mi? Proponuję spacer nocą po Poznaniu. Nie znam tego miasta a jestem go ciekawa.-Potarła smukłą dłonią jego dłoń i wstała. Piotr również podniósł się ciężko, zostawił należność barmanowi wraz z wysokim napiwkiem i wyszli na zewnątrz. Deszcz przestał padać jednak w powietrzu nadal unosiła się rześkość. Na początku rozmowa nie należała do udanych. Piotr byl osobą stosunkowo małomówną. Zmieniło się to gdy doszli do tematu jego złego nastroju. Opowiedział jej o burzliwym zakończeniu ponad czteroletniego związku z Natalią, która zostawiła go dla bogatszego i przystojniejszego, jednak żonatego faceta. Musiał się komuś wygadać. Alkohol jest dobrym powiernikiem tajemnic jednak gorzej u niego z pocieszeniem. Zamiast ulgi przynosił tylko kolejne fale smutku. Po opowiedzeniu jej całej historii zaczął ja wypytywać. Dowiedział się, że znalazła dobrą prace w ...