-
Cuckold przed ślubem.
Data: 08.03.2021, Autor: MojeHistorie
Czekaliśmy na niego w pokoju hotelowym już dobre pól godziny. Przyjechaliśmy wcześniej, by móc się odświeżyć oraz by Arletka mogła się przebrać. Kupiła na tę okazję nowy komplet bielizny, niezbyt wyzywający, jednak gdy go założyła, mój mały zesztywniał momentalnie. Piękne koronkowe body delikatnie opinało jej piękne, pełne piersi, schodziło niżej zwężając się na brzuchu, by skończyć się w tyłku cienkim paseczkiem. Czarne pończochy sprawiały, że jej nogi sięgały nieba. Szpilki sprawiały wrażenie, jakby robiła to od zawsze. Miałem wrażenie, ze doskonale wie, co i jak robić, jak się zachować, w przeciwieństwie do mnie. Wiedziałem o jej przygodach zanim związaliśmy się ze sobą, nie mieliśmy oporów przed poznawaniem swoich historii, ale w pewnym sensie imponowała mi swoim opanowaniem i spokojem. Podniecała mnie myśl, ze moją przyszłą żonę za kilka chwil przeleci obcy facet. Znaliśmy się od dziesięciu lat, za trzy miesiące mieliśmy powiedzieć sobie sakramentalne "tak". Kochaliśmy się, rozumieliśmy się, pragnęliśmy się nawzajem, jak jeszcze nigdy nikt. Uwielbialiśmy seks, ponad wszystko. Eksperymenty, fetysze... Idealnie się dobraliśmy, byliśmy dla siebie idealni. Od pewnego czasu marzyliśmy o trójkącie z drugim facetem. I o dziwo inicjatywa wyszła ode mnie. Wiedziałem ze w przeszłości Arletka kilka razy spróbowała seksu w towarzystwie dwóch mężczyzn. Przyznała, że było niewyobrażalnie cudownie. Nigdy nie nalegała na to, jednak wiedziałem, ze chciałaby jeszcze spróbować ...
... takich zabaw. Od jakiegoś czasu bardzo podniecała mnie fantazja o tym, ze obcy facet kocha się z nią. W głowie rodziły mi się obrazy, jak obciąga mu łapczywie, patrząc mi głęboko w oczy. Wiele razy, gdy się kochaliśmy mówiła mi ze chciałaby czuć w sobie dwa kutasy, patrzyła mi głęboko w oczy i z pełna świadomością mówiła, że chciałaby dławic się drugim fiutem, czuć spermę na sobie. Wiedziała, że na mnie to działa. Kochałem ja za to. Dziś, kiedy mięliśmy spełnić swoja największą fantazje. Byłem nieco poddenerwowany ale też Nieziemsko podniecony, nabuzowany emocjami, tym bardziej, ze Arleta była spokojna. Denerwowało mnie to poniekąd, ten jej spokój i pewność siebie. "Jakby robiła to codziennie" - myślałem. Ale to jeszcze bardziej mnie nakręcało. Marzyłem o takiej kobiecie, jak ona. Była idealna. Piękna, inteligenta, z wielkim apetytem na seks, jak dziwka. Cale życie marzyłem o takiej kobiecie. Z przemyśleń wyrwał mnie dzwonek telefonu. SMS. "Bede za 5 min." To on, nasza dzisiejsza przygoda życia, wstęp do ostatniej komnaty seksualnego tabu. Uklękła przede mną... - Jestem tylko twoja, na zawsze. Kocham cię. Ponad wszystko. Jeśli będzie nie tak, daj mi znać, a wszystko skończymy. Dobrze? - patrzyła na mnie poważnie swoimi pięknymi wielkimi oczyskami. Widziałem w nich ten płomień, który zawsze mnie do niej przyciągał. - Pragnę tego bardziej, niż Ty kochanie - odpowiedziałem. Spojrzeliśmy sobie głęboko w oczy, wiedziałem, ze jest tylko moja. Pukanie do drzwi ...