-
Powiadomienie
Data: 15.03.2021, Kategorie: wspomnienia, wanna, nieznajomy, delikatnie, Autor: nefrete
Nacisnęła przycisk „play”, dostosowała głośność i przymknęła na moment oczy, rokoszując się czystym brzmieniem basów. Powolne utwory ze starannie ułożonej playlisty dodawały jej pewności siebie, sprawiały, że czuła się seksownie. Kołysała się delikatnie w rytm muzyki, rozpinając kolejne guziki koszuli na drodze do łazienki. Biały materiał spadł z jej ramion na panele jeszcze przed drzwiami. Zostawiła je otwarte. Opuszkami palców sprawdziła temperaturę wody i podkręciła ją. Spojrzała na swoje odbicie w lustrze, uwalniając włosy z ciasno spiętego koka. Przeczesała je palcami. Miała jeszcze trochę czasu do wyjścia; figlarne spojrzenie odbicia zapewniało, że wystarczy na relaksacyjną kąpiel. Wykończone koronką figi upadły tuż obok odpowiadającego kolorem biustonosza. Przesunęła dłonią po swoim brzuchu, bezwstydnie śledząc jej ruch wzrokiem. Nie wstydziła się swojego ciała, była wręcz próżna, uwielbiając każdy wypracowany zarys mięśni. Zanurzyła się w wannie, przymykając oczy. Odetchnęła powoli, czując, jak rozgrzewa się każdy centymetr jej skóry. Starała się odprężyć, rozluźnić, by całe napięcie wywołane przez uczelnię i pracę rozpłynęło się wraz z parą wodną. Kiedy jednak zamykała powieki, pojawiały się pod nimi niechciane obrazy. Otworzyła więc oczy, wpatrując się w srebrny kran. Za trzy godziny miała pojawić się na imprezie w mieszkaniu swojej przyjaciółki. Standardowy proces imprezy studenckiej: kilka drinków w salonie, a potem wyjście do klubów. Rzadko kto był ...
... wystarczająco wytrwały, by dotrzeć do czwartego lub piątego lokalu, zwykle towarzystwo rozmywało się już przy drugim. Tym razem plan był dokładnie taki sam, okazja także powtarzana co roku. W zeszłym jednak nie dotarli nawet do drzwi mieszkania, nie mówiąc już nawet o przekroczeniu ich i poznaniu uroków miasta, które ponoć na wzór Nowego Jorku nigdy nie zasypia. Miała wtedy osiemnaście lat, była świeżo po wielkiej imprezie urodzinowej i czuła zachwyt na samą myśl o zakosztowaniu chociażby namiastki studenckiego nocnego życia. Dostała dokładnie to, czego chciała, choć wtedy jeszcze nie zdawała sobie z tego sprawy. Rzeczywistość rozmazywała jej się przed oczami, robiąc miejsce wspomnieniom. Dłoń zanurzona w wodzie znalazła się na jej brzuchu, palcami obrysowując kości biodrowe. Wsłuchała się w dobiegającą z pokoju muzykę. Nie znała kompletnie nikogo z zaproszonych gości, gdy pojawiła się w mieszkaniu przyjaciółki, kilka godzin przed ustalonym przyjęciem. Chciała pomóc jej w przyrządzeniu jedzenia, poza tym mieszkała w innym mieście i potrzebowała chwili na doprowadzenie się do porządku po podróży. Nie widziały się już od dawna, obracały w innych kręgach znajomych, a wspólnych praktycznie nie miały. Kiedy więc witała zaproszonych przez solenizantkę gości, nie potrafiła rozpoznać pojedynczej twarzy. Wszyscy byli nowi, a wszystko dopiero od niedawna legalne i jakby postawione w innym świetle. To było irracjonalne, ale chciała poczuć się inaczej, doroślej. Towarzystwu trudno ...