-
Powiadomienie
Data: 15.03.2021, Kategorie: wspomnienia, wanna, nieznajomy, delikatnie, Autor: nefrete
... czyjeś ręce oplatające się wokół jej talii. Nie mogła się odwrócić, została zbyt mocno przyparta do blatu. Dłoń zsunęła się niżej, odpinając guzik jej czarnych rurek. Druga ręka odgarnęła jej długie włosy na ramię. - Uciekłaś – szepnął, wypuszczając powietrze wprost na jej odsłonięty kark. Zadrżała. Nie próbowała się odsuwać, ale nie miała także zamiaru niczego ułatwiać. - Po prostu weszłam do środka – odparła, starając się, by jej głos brzmiał beznamiętnie i spokojnie. To przede wszystkim była gra z rodzaju tych, które uwielbiała. Wsunął dłoń w jej spodnie, rozchylając jej nogi swoją. Palcami musnął łechtaczkę. Dziewczyna odetchnęła raptownie. Prawie czuła jego zawadiacki uśmiech pomiędzy pocałunkami składanymi na jej szyi. Delikatnie przygryzał jej skórę. Drażnił ją przez chwilę, powoli wsuwając w nią opuszek palca, a następnie wracając do łechtaczki. Przymknęła powieki, całkowicie zapominając o wodzie. Oddychała płytko, poruszając w przód i w tył biodrami, dopasowując się do ruchów wykonywanych słuchawką prysznica. Strumień lodowatej wody uderzał w jej nabrzmiałą łechtaczkę, to jej jednak nie wystarczało, potrzebowała czegoś więcej. Obrócił ją jak lalkę, sadzając przed sobą na wyspie. Nie protestowała, gdy zsuwał jej spodnie, choć kuchnia była otwarta na salon i w każdej chwili ktoś mógł ich zobaczyć. Przyparł do niej, wsuwając w nią gwałtownie dwa palce. Jęknęła w jego usta. Czuła pod dłonią wybrzuszenie jego spodni i delikatnie przesuwała po nim. Odsunął ...
... się, zaciskając palce prawie boleśnie na jej udach. Zamknęła oczy, odchylając się. Dłońmi złapała się drugiego końca blatu. Nie spodziewała się poczuć na sobie jego usta. Pocałunki składane najpierw na udach, z każdym kolejnym coraz bliżej. Tym razem nie bawił się długo, wszedł w nią językiem, sprawiając, że z trudem utrzymywała ciszę. Po chwili słodkich tortur palcami penetrował jej wnętrze, składając pocałunki na nabrzmiałej łechtaczce. Doprowadził ją tym do szczytu, jakiego wcześniej w tej sposób nie doświadczyła. Uderzyła piętami z drzwiczki szafki, przygryzając do krwi dolną wargę. Nie była pewna, czy nie wydała z siebie żadnego dźwięku, chociaż starała się być cicho. Dłonią potrąciła szklankę, która robiła się na podłodze. Otworzyła szeroko oczy i spanikowana próbowała zeskoczyć z blatu. Chłopak przytrzymał ją, powoli stawiając na podłodze. Zapięła spodnie w momencie, gdy do pomieszczenia wpadł ktoś z gości, pytając, co się stało. Dołączone do strumienia wody palce nadawały doznaniom rytm, doprowadzając ją do szczytu. Uniosła powieki, zaciskając dłoń na słuchawce. Wyłączyła wodę, próbując uspokoić myśli. Reszta imprezy przebiegła zupełnie nie tak, jak tego oczekiwała po spotkaniu w kuchni. Zrobiła obiecaną herbatę, a towarzystwo dokończyło nowe butelki. Do rana doczekali jedynie wytrwali, w tym ona, nie mogąc zmrużyć oka po incydencie tak wykraczającym poza granice tego, na co sobie pozwalała z obcymi mężczyznami. Całowali się jeszcze kilka razy, gdy wszystkie światła ...