1. Australian Air (XII)


    Data: 26.03.2021, Kategorie: nieznajomy, hotel, Autor: Mandie

    Kiedy otworzyłam oczy, nie wiedziałam gdzie się znajduję. Pokój, w którym leżałam nie przypominał mi żadnego znajomego widoku. Czułam jak zaczyna boleć mnie głowa, a w ustach miałam istną Saharę. Pokręciłam głową i spojrzałam na łóżko. Plecami do mnie ktoś leżał. Próbowałam odgadnąć jego tożsamość z budowy pleców czy czarnych włosów. Wszystko było na nic, nie miałam pojęcia kim on jest. Usiadłam na łóżku podciągając kolana pod brodę, starając się odtworzyć wydarzenia poprzedniej nocy. Jedna wielka, czarna dziura! Nie pamiętałam kompletnie nic. Zaczęłam się zastanawiać kiedy ostatni raz upiłam się do takiego stanu, że cały dzień poprzedni kompletnie wyparował mi z pamięci. Spojrzałam na zegarek była 11 rano. Jedno było pewne, potrzebowałam wody. Zrzuciłam z siebie kołdrę, byłam kompletnie naga. To mnie akurat nie zdziwiło. Postawiłam stopy na miękkim dywanie i ruszyłam do drzwi, które jak podejrzewałam, prowadziły do łazienki. Przepłukałam twarz. Znajdował się tu mój ręcznik i kosmetyczka. Byłam w hotelu. Spojrzałam na swoje odbicie w lustrze i zakryłam usta dłońmi. Makijaż miałam kompletnie rozmazany, nie tylko od spływającej po mojej twarzy wody. Na szyi zobaczyłam czerwone ślady, jakby czyjeś dłonie. Wyglądało, jakby ktoś mnie podduszał.
    
    - Coś ty wyprawiała... - powiedziałam szeptem patrząc w swoje oczy.
    
    Usłyszałam ruch w pokoju i po chwili mężczyzna z mojego łóżka opierał się o framugę łazienkowych drzwi. Był nagi, tak samo jak ja. Uśmiechnął się pokazując swój ...
    ... śnieżnobiały uśmiech. Zlustrowałam go z dołu do góry. Zaczynałam rozumieć dlaczego wylądowaliśmy razem w łóżku, jednak nadal nie wiedziałam gdzie to się zaczęło. Miał naturalnie opalone ciało, był wysportowany, ale nie przesadnie napakowany, a w jego piwnych oczach widziałam to, co często widziałam we własnych.
    
    - Hm - przygryzłam swoją wargę - mam takie trochę głupie pytanie, jak masz na imię?
    
    Zaśmiał się lekko i zamiast mi odpowiedzieć po prostu do mnie podszedł.
    
    - Nie mów, że nic nie pamiętasz - powiedział uwodzicielsko całując mnie w szyję i kładąc swoją dłoń na moim pośladku.
    
    Zalała mnie fala gorąca. Ok, był strasznie pewny siebie i bezpośredni. Lubiłam to w facetach, ale również nie lubiłam, jak nie udzielano mi odpowiedzi.
    
    - Doskonale wiem, co przywróci ci pamięć.
    
    Naciskał dłonią na moje ramię, żebym zaczęła się cofać, aż poczułam na plecach chłód kafelek, wtedy odwrócił mnie tyłem do siebie. Oparłam dłonie na ścianie. Moje ciało naturalnie wypięło się w jego stronę. Stanęłam w lekkim rozkroku. Nic nie widziałam, ale usłyszałam jak ślini własne palce, które po chwili poczułam pomiędzy własnymi nogami. Moja łechtaczka pulsowała. Nie miałam pojęcia jak to robił, ale od chwili, kiedy stanął w drzwiach łazienki miałam na niego ogromną ochotę. Przygryzłam wargi, czekało mnie właśnie coś nieprawdopodobnego, czułam to dosłownie całym ciałem. Przejechał dłonią po mojej szparce i ukucnął. Zaczął całować wewnętrzną stronę moich ud, a we mnie zaczynała wzbierać się ...
«123»