-
Napad. Część trzecia.
Data: 03.05.2021, Autor: Rafaello
... mnie o niego. Nogi cały czas miałam na ziemi, ale oparta byłam o stół. Położył mi rękę na ustach i odchylił głowę do tyłu. Po tym znów we mnie wszedł i zgwałcił mnie od tyłu drugi raz. Tym razem strzelił w dziesiątkę, bo orgazm, jakiego doświadczyłam, nie pozwolił mi na ukrycie go w sobie i gdyby nie trzymał mi ręki na ustach, to dowiedziałby się o nim cały blok. Strzelił ręką w mój pośladek. To było jak informacja „dobra jesteś”. Słyszałam jak ściąga prezerwatywę. Moje ręce jednak nadal były skrępowane. Nagła jasność zalała pomieszczenie. Przez chwile nic nie widziałam, ale wiedziałam, że włączyli prąd i za chwilę poznam prawdę. Serce waliło mi jak młotem. Odwróciłam się. Chciałam się dowiedzieć czy to Patryk mnie zgwałcił, czy ktoś inny. Powoli odwróciłam się i poznałam prawdę. - Masz szczęście, że mm związane ręce, bo już bym cię dusiła - krzyknęłam do Patryka kiedy zobaczyłam jego zadowoloną twarz. - Przecież lubisz na ostro! - odparował z uśmieszkiem zadowolenia na twarzy. Zaczęłam się śmiać. To było niezwykłe uczucie. Zaspokojona i uspokojona, świeżo po ostrym seksie marzeń i spełnieniu najskrytszych fantazji. - Odwróć się! - Co znowu chcesz mnie... - Chce ci uwolnić ręce! Jejku, jaka ty jesteś niezaspokojona.... Po chwili byłam już wolna. Podciągnęłam majtki. Dałam mu małego kuksańca w rękę. - Nastraszyłeś mnie, ale to było cudowne. Zaczęliśmy się całować jak na początku. Seria namiętnych pocałunków po tych kilku orgazmach była czymś, co obligatoryjnie powinno znaleźć się w repertuarze każdej pary.