1. Czat (II)


    Data: 25.05.2021, Kategorie: czat, romantycznie, cyberromans, Autor: paty_128

    ... mokrym czubku i zbierz sok
    
    Przytknij swoja dłoń wilgotną stroną do czubka, lekko "zamknij", a drugą chwyć szablę i zacznij kolistym ruchem ocierać czubek o wilgotną twoją dłoń
    
    Chwytam i otaczam palcami, drugą zbieram twój sok i przytykam do czubka, chwytam go drugą ręką i ocieram czubek o dłoń...
    
    Kołysz, ocieraj, pieść...
    
    Kołyszę, ocieram, pieszczę...
    
    I ujmij go delikatnie palcami od góry i przesuwaj palcami w dół i w górę, przesuwając skórkę, w dół tak głęboko, aż czubek dotknie Twojej dłoni... I do góry... i znowu palcami do dołu. Druga ręką pieść jądra
    
    Najpierw powoli i coraz szybciej. Jakbyś chciał zatrzymać gdy palce ku dołowi zmierzają i jakbyś chciała wypuścić, gdy ku górze
    
    Czujesz, jak nabrzmiewa i twardnieje? Jak jądra rozpychają się w woreczku?
    
    Ujmuję, przesuwam skórkę powoli, nabierając wprawy i pewności... I pieszczę twoje jądra... I przyspieszam... Nie da się nie czuć...
    
    Czujesz jakby z tyłu była taka "gruba" żyła... To nie żyła... To rozszerzający się kanał między jądrami i szczeliną czubka... Ale nie martw się, jeszcze nie, jeszcze nie... pieść, pieść tak dalej, szybko i miarowo
    
    Pieszczę dalej, przyspieszam stopniowo
    
    czy już chcesz czy jeszcze trochę...?
    
    A ty?
    
    Ty decydujesz...
    
    Już...
    
    Więc przyspiesz i druga dłonią dotykając jąder głaszcz palcami dół szabli. A drugą coraz śmielej w dół i do góry lekko pocierając czubek, szybciej... miarowo… biodra uciekają, taniec motyli w podbrzuszu szaleńczy...
    
    jeszcze, jeszcze ...
    ... nie przestawaj
    
    Przyspieszam i pocieram czubek, zajmuję się trzonem... szybciej i mocniej...
    
    Gotowe do skoku, wszystko twardnieje, kanał się napełnia, szczelina lekko rozszerza
    
    unosi do przodu, do góry, czuję, czuję, jak nadchodzi
    
    Szybciej...
    
    Pat............
    
    ry............
    
    cja............
    
    Ko............
    
    cha............
    
    na............
    
    Michale…
    
    Przytul się, przytul się mocno...
    
    Przytulam się... Byłeś tak cudownie spięty...
    
    Kochana Moja, Cudowna...
    
    Piękny, idealny, gładki... Jak posąg boga...
    
    Nie bogiem, lecz kochankiem Twoim.
    
    […]
    
    Pieszczę Cię, całuję, piersi Twoje tak śliczne, i biodra tak ufne
    
    Kochany... Nie przestawaj, tak mi cudownie...
    
    Twoje łono tak spragnione i usta tęsknie moich poszukują
    
    Jakaż ud Twoich gładkość i gorąco z nich bije
    
    Tak... Nie wychodź już stamtąd...
    
    Moje dłoni wilgotnych Twoich płatków dotykają... odnajdują perełkę, która jak oblubienica z lampką oliwną na spotkanie oblubieńca wysunęła się przed ogród
    
    pieszczą ją, rozkosznie się pręży do przodu podając. I biodra Twoje drżą, łono spazmem wstrząsane
    
    Rozkosz i odprężenie w jednym... Tak mi dobrze...
    
    Jak badacz jeden, kompanem mu drugi palec, za nimi trzeci kroku stara im się dorównać. Wchodzą, wpływają wcale się nie rozpychając… Ten trzeci wrócił by perełkę pocieszyć, wszak cię nie zostawiamy, lecz do ogrodu twojego chcemy wejść
    
    Wchodźcie...
    
    Zapach twoich soków pragnienie wzmaga... Na chwilę więc krótką z wołaniem wrócimy, do ...