-
Elektrostatyka
Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman
... bezbronna. Przytulił ją mocno do siebie, wciskając twarz między piersi, ale pozostawiając je tym razem w spokoju. Chciał poznać każdy centymetr kwadratowy jej ciała. Rozpoczął od masowania rozkosznie mięciutkich pośladków, przechodząc stopniowo na plecy i idąc w górę po linii kręgosłupa. Drugą dłoń przeniósł na jej brzuszek i z lekkim zaskoczeniem odkrył, że jest niemal niezauważalnie zaokrąglony. Ania owszem, nie należała do „patyczaków”, uchodzących za ideał, ale nikt normalny nie zaliczyłby jej też do tych „przy kości”. Można wręcz rzec, że miała idealną figurę. Ona sama jednak narzekała, że jest za gruba, choć daleko jej było do próżnych dziewczyn i takie uwagi Paweł słyszał raczej rzadko. Nie zastanawiał się nad tym długo i kontynuował pieszczoty. Jego przyjaciółka oddychała coraz ciężej, czasem wzdychając głośno, co przyjął z radością. Chciał sprawić jej przyjemność. W pewnej chwili poczuł, jak jego męskość obejmują czyjeś palce. Spojrzał na Anię z niemym zapytaniem. Ta tylko uśmiechnęła się w odpowiedzi i powiedziała, by oparł się o tylną ściankę wanny. Następnie przesunęła się trochę do tyłu, by mieć więcej miejsca i zaczęła poruszać dłonią po prąciu. Rytmiczne, powolne ruchy w górę i z powrotem w dół. Paweł odchylił głowę. Takiej przyjemności nie zaznał jeszcze nigdy. Dziewczyna pieściła tak przez chwilę swojego współlokatora, po czym ściągnęła skórkę i odsłoniła żołądź. Pochyliła z wahaniem głowę, ale wysunęła język i dotknęła nim różowego czubka. Chłopaka ...
... przeszył dreszcz przyjemności. Ania, nie bawiąc się w podchody, objęła ustami członka i trzymała go w nich przez chwilę. Paweł już wiedział, co za chwilę nastąpi i choć nie był zwolennikiem tego rodzaju pieszczot, to nie mógł zaprzeczyć, że zapewniają one dużą dawkę przyjemności. Tymczasem dziewczyna wyprostowała się i spojrzała na Pawła. - Było przyjemnie? - Dobrze wiesz, że tak. – odparł. – Jeżeli chcesz kontynuować, to ja nie mam nic przeciwko. – dodał. - Widzę, że z każdą chwilą stajesz się coraz bardziej śmiały. – stwierdziła rozbawiona. – To bardzo dobrze, ale ja tylko chciałam z ciekawości sprawdzić, jak twój „wojownik” smakuje. Nie oczekuj ode mnie tego, czego się spodziewałeś. Pewnych granic nie przekraczam. – powiedziała stanowczo. - Chciałbym tylko przypomnieć, że to nie był mój pomysł. Nie wiem, czego się „spodziewać”. - A, właśnie. Pora na drugi etap. Wyskakuj z wanny, woda i tak już wystygła. – zarządziła Ania. - Na czym polega ten drugi etap? – Paweł miał swoje podejrzenia, ale wolał usłyszeć to z ust Ani. - Zaraz się dowiesz. – odparła tajemniczo, wstając i sięgając po ręcznik. Jej ciało, ociekające wodą stanowiło wspaniały widok. Chłopak śledził mimowolnie trasę spływających kropli. - Ej! Nie czas na podziwianie plenerów! Łap! – rzuciła mu jego ręcznik. Paweł niechętnie wyszedł z wanny i zaczął się wycierać. Kiedy wyciągnął rękę po bokserki, Ania powiedziała, że to nie będzie potrzebne. Otworzyła drzwi łazienki i poprowadziła ich ...