1. Elektrostatyka


    Data: 04.08.2021, Kategorie: studenci, miłość, Klasycznie, delikatnie, Autor: Qman

    ... miejsce w tym mieszkaniu?
    
    – zachichotała.
    
    - Przestań. Nie mam szczęścia w miłości. – wyznał cicho.
    
    - Nie przesadzaj. Przecież mówiłeś, że nie masz doświadczenia? – położyła brodę na piersi Pawła i spojrzała na niego z zainteresowaniem.
    
    - No... takiego jak przed chwilą, to nie. – zarumienił się lekko.
    
    - Czyli byłeś już w związku, tyle że nie skonsumowaliście waszego uczucia, tak? – dociekała Ania.
    
    - Nie byłem nigdy w żadnym związku. – zaprzeczył.
    
    - To ja już nie rozumiem. – przekręciła oczami.
    
    - Dobra, powiem ci, bo nie dasz mi spokoju. – dał za wygraną. - W liceum była taka dziewczyna, śliczna, skromna, miła i podobnie jak ja, uczyła się bardzo dobrze. Nie rozumiałem wtedy, co się ze mną dzieje i na zasadzie „kto się czubi, ten się lubi” próbowałem zwrócić na siebie jej uwagę. Doprowadziłem jedynie do tego, że mnie nie znosiła i wygarnęła mi to pewnego razu przed lekcjami. Dotarło do mnie, że moje „żarty” sprawiały jej wielką przykrość. Zawaliłem na całego. – przyznał. – W drugiej klasie zrozumiałem, że ja ją prostu kocham i zmieniłem się, ale było już za późno. Po odebraniu wyników matur nigdy jej już nie zobaczyłem. Ona chyba przyjęła to z ulgą.
    
    - Och, Paweł. – spojrzała na niego czule. - Głupota to przywilej młodości. Wtedy popełniamy błędy, które nas uczą i pozwalają na ich uniknięcie w przyszłości. Wiem coś o tym. – dodała gorzko.
    
    - Pocieszam się tym, że i tak by nic z tego nie wyszło, bo ona wyjechała do Poznania. – powiedział po chwili. - ...
    ... Wielokrotnie zastanawiałem się, czy to miłość, ale odpowiedź zawsze była twierdząca. Zresztą do niedawna nie było dnia, bym o niej nie myślał, więc nie ma żadnych wątpliwości.
    
    - Do niedawna? Jak to? – zdziwiła się Ania. Po chwili rozszerzyła oczy. – Miałam rację. Jesteś zakochany w Weronice! – obwieściła z tryumfalnym uśmiechem, nie obejmującym jednak jej oczu.
    
    Paweł spojrzał na nią, niepewny co ma teraz zrobić. Wygadał parę słów za dużo i ganił się za to w myślach, ale przecież nie powie dziewczynie prawdy. Nie powie jej, że jest piękna, inteligentna, skromna, że ma dobre serce, że uwielbia się z nią droczyć, że z radością słucha jej uroczego głosu, że ma niezwykłe poczucie humoru, że podziwia ją za ogromne pokłady wewnętrznej siły, że wniosła tyle radości i spontaniczności do jego życia, że wygląda pociągająco w swoich codziennych strojach, że chce się nią opiekować. Nie powie jej, że ją po prostu kocha całym sercem i nie wyobraża sobie życia bez tej drobnej brunetki. Tym razem nie potrzebował ponad roku, by sobie to uświadomić.
    
    - Ona ma narzeczonego. Kochają się. – stwierdził fakt, unikając potwierdzenia przypuszczeń Ani.
    
    - Wyznaj jej chociaż, co czujesz. Wtedy przynajmniej podejmiesz jakąś próbę. Inaczej zawsze będziesz tego żałował. – zaproponowała, patrząc w bok.
    
    - Masz rację. Zrobię to jutro. – postanowił, myśląc o Ani. - Teraz chciałbym jednak iść spać.
    
    – ziewnął.
    
    - Mogę zostać tutaj? Dochodzi północ, a ja nie mam już siły ścielić swojego łóżka. – ...
«12...212223...37»