-
Krystal Fan
Data: 07.08.2021, Kategorie: klub, Autor: KrystalFan
... wizja tej możliwości sprawiała, że miałem już ciasno w spodniach. Tymczasem Sara nie zamierzała chyba tylko skończyć na miłej pogaduszce. - Miło, że Pan pamięta. - powiedziała z serdecznym uśmiechem - przepraszam, że byłam wtedy taka natarczywa. - Ależ nie szkodzi, przecież to internet. Każdy sobie może pozwolić na trochę więcej swobody i fantazji. - i dokładnie w tym momencie poczułem czubek jej pantofla na moim kroczu. Musiała zauważyć wyraz zaskoczenia przemieszanego z zażenowaniem na mojej twarzy bo figlarnie się uśmiechnęła. Jej stopa zaś nie przestawała delikatnie jeździć po spodniach, wyszukując penisa. Po sekundzie Sara wyczuła już sterczące przyrodzenie i zaczęła poruszać stópką w górę i w dół, prawie masturbując mnie publicznie. - Widzę, że się Panu podoba. - faktycznie, na chwilę zaniemówiłem. Musiałem mieć idiotyczny wyraz twarzy. -Możemy przejść na Ty? - O..oczywiście- wybełkotałem z trudem. Szok w przemieszaniu z podnieceniem jest obezwładniającą mieszanką. - Więc Mateusz.. - Wolę Mat, jeśli można - wciąłem się w słowo, ale jej to chyba nie uraziło. Przyśpieszyła nawet tempo z jakim obcierała mojego penisa. Może starała się mnie w ten sposób uciszyć? Jedno było pewne, jeszcze kilka minut a nie wytrzymam i będę zmuszony wytrysnąć przy całej restauracji. - Ok. Mat, słuchaj. Możemy to skończyć tutaj i już nigdy się nie zobaczyć jeśli tylko chcesz. Ale,.. - ale od razu podobało mi się bardziej - Ale, możemy równie dobrze przejść się do mojego ...
... klubu i tam spokojnie dać upust fantazjom. Co T y na to? - Klub.. do klubu. Jasne - wszystko byleby już przestała, za chwile będę miał orgazm! - Więc chodź, zbieramy się - uśmiechnęła się cudownie i zabrała nogę z mojego penisa. Poczułem przede wszystkim ulgę, że nie będę się musiał wstydzić przed taką publicznością. Jeszcze chwila a maszerowałbym do łazienki z widoczną plamą na spodniach. Sara wstała i po raz kolejny mogłem się jej przyjrzeć. Miała na sobie czarną, obcisłą suknie sięgającą do kolan. Zbliżyła się do mnie i pocałowała w usta. Miała czerwone, gorące wargi. Moje ciało przeszedł dreszcz a podniecenie ponownie dało o sobie znać. Z pozoru niewinny całus przekształcił się w spełnienie pożądania, gdy Sara włączyła do niego swój języczek. Zwinnymi posunięciami wbiła się do środka i zaczęła bawić się z moim. Trwało to chyba dłużej niż minutę, bo zauważyłem, że coraz więcej osób nas obserwuje. Sara oderwała się w końcu ode mnie. Wyprostowując się zdążyła mi jeszcze szepnąć do ucha komuś się dzisiaj poszczęści. Złapała mnie za rękę i jak dziecko wyprowadziła z lokalu. - To gdzie idziemy? - zapytałem, gdy już byliśmy na zewnątrz. - Kilka ulic dalej jest mój lokal - Twój lokal? - Razem z mężem kupiliśmy miejsce pod pub. Przez rok nawet nieźle funkcjonował ale później wszystko się zawaliło. - Jesteś mężatką? - to mogło wszystko zrujnować. Nie miałem zbytniej ochoty stawiać czoła zazdrosnemu małżonkowi. - Byłam. Przez półtora roku. Zabrał wszystkie ...