-
Biuro 7
Data: 17.08.2021, Kategorie: Swingersi, Autor: Aleksandra Sokowowska
... myślach.Przez cały czas przypatrywał mi się stojący za ladą pracownik. Młody, chudy, w okularach. Wyglądał trochę jak informatyk z filmów akcji. Nagle coś wpadło mi do głowy– Macie tu elektronikę? – Zapytałam– Tak, ale…– Ale?– Ale kupuje pani na boku.Uśmiechnęłam się i machnęłam ręką– Macie kamerki szpiegowskie? Takie małe jak na filmach– Ach nawet pani nie wie, jak się cieszę, że komuś to w końcu sprzedam. Proszę na zaplecze.I tak oto w mojej głowie narodził się plan, jak zagrać Darii na nosie.– Że co!? – Krzyknęłam– No przecież powiedziałem, że wole zapłatę w naturze – Powiedział mi CPN-entaz, wyciągając penisa ze spodni.Burknęła do pod nosem i uklęknęłam– Bekniesz za to. – Warknęłam i wzięłam do ust.Daria FiołekDo domku dojechaliśmy o 21:23. Miejsce naszego wypoczynku wyglądało na takie wysokiej klasy. Zrobiony z dobrej jakości drewna piętrowy domek z niewielką, zamkniętą werandą i sporym podwórkiem. Poza tym na dachu można było zauważyć panele słoneczne, a na skraju lasu niewielki garaż, w którym można było schronić samochód.Po skończeniu oględzin domu podeszłam do stojącego na werandzie Maksymiliana, który rozmawiał z Teresą.– Może przy rozpakowywaniu się uwzględni, kto, gdzie śpi – Zaproponowałam– Spokojnie sam to zrobiłem – Powiedział Maksymilian – Ja będę spał z tobą w większym pokoju. Teresa w mniejszym obok.Cała nasza trójka szybko się rozpakowała i ugościła się w domku letniskowym. Ja zajęłam się sypialnią, Maksymilian salonem i kuchnią, a Teresa chodziła po ...
... całym domku.Po zakończonej pracy usiadłam przy niewielkim stoliku w kuchni razem z Maksymilianem. Piliśmy kawę, łapaliśmy oddech. Nagle do pomieszczenia weszła ubrana w dość wyżywający strój Teresa. Miała na sobie krótką spódniczkę, dziurawe pończochy i białą koszule, przez którą mogliśmy zobaczyć jej czarny stanik.– Idę zabawić się na mieśćie. – Poinformowała – Jakby co, to do przyjazdu taksi będę na ganku…– Werandzie – Poprawiłam ją-… A potem możecie dzwonić.– Baw się dobrze – Rzekł Maksymilian.Po chwili Teresa wsiadła do taksówki i odjechała.Maksymilian spojrzał na mnie pytająco. Ja, zauważając jego spojrzenie podniosłam brew.– Wiesz na górze jest całkiem fajna łazienka z kabiną prysznicową.Wiedząc co ma na myśli uśmiechnęłam się i skierowałam się w stronę łazienki. Szliśmy, rzucając z siebie ubrania. W kuchni zostawiliśmy buty, w salonie spodnie i koszule, a na schodach bieliznę. Ostatnią odzieżą, jaką na sobie mieliśmy był mój stanik, który zdjęłam przy drzwiach łazienki.Weszliśmy do kabiny i odkręciliśmy wodę. Kroplę wody zaczęły spływać po naszych nagich ciałach.Maksymilian zaczął mnie całować po twarzy, a ja uśmiechnęłam się i całując jego ciało zeszłam w dół. Stymulowałam jego penisa na wszystkie znane mi sposoby. Ręką, piersiami, językiem. Lizałam jądra, trzonek fallusa, żołądź i wędzidełko. Brałam na parę sekund do buzi.Po chwili męskość Maksymiliana była gotowa do działania.Wiedząc co mu się najbardziej spodoba oparłam się o ściankę kabiny i wypięłam do niego ...