1. Uniesienie II


    Data: 25.09.2021, Autor: nieopisana

    Kaja rano dostała nietypowego SMS-a od Adama. Treść była inna niż zazwyczaj, bo zamiast czułych słów i pytania o samopoczucie była sucha informacja, że ma pojawić się u niego o osiemnastej, a na sobie ma mieć koniecznie komplet bielizny, który niedawno od niego dostała. Już miała pisać, że się nie zgadza, bo kończy pracę o szesnastej i nie wyrobi się do wskazanej godziny, ale dostała kolejną wiadomość. Tym razem przeczytała, że sprzeciw nie jest brany pod uwagę, a spóźnienie i niestosowanie się do zaleceń będzie skutkowało karą.
    
    Czas jaki Kaja musiała spędzić w pracy, dłużył się niesamowicie. Od piętnastej co chwilę spoglądała na zegarek, licząc, że ujrzy upragnioną godzinę. Była gotowa do wyjścia kilka minut przed czasem. Kiedy wychodziła z budynku, inne osoby dopiero kończyły pracę. Pewnie w poniedziałek będzie miała to wypomniane, ale to nie był czas na przejmowanie się tym. Żałowała, że dziś wybrała komunikację miejską. Dosłownie pobiegła na najbliższy przystanek. Na szczęście autobus powinien pojawić się za chwilę. Zastanawiała się, czy nie założyć innej bielizny niż chciał Adam. Perspektywa kary wydawała się kusząca.
    
    Droga do domu zajęła jej mniej czasu niż się spodziewała. Miała godzinę na przygotowanie się. Dopiero wtedy poczuła jak jej ciało reagowało na myśl o spotkaniu. Na bordowych figach została mokra plama. Kiedy Kaja dotknęła swojej kobiecości jęknęła ze zdziwienia. Czuła, że jest podniecona, ale nie wiedziała, że aż tak. Gdyby miała trochę czasu ...
    ... więcej, na pewno nie skończyłaby na kilku dotknięciach łechtaczki. Mimo, że wykonała zaledwie kilka ruchów czuła się niesamowicie. Podniecenie mieszało się z niepewnością. Wiedziała, że tej nocy będzie zaspokojona nie raz. Musiała się pospieszyć, miała coraz mniej czasu, a jeszcze chciała się umalować. Związała włosy i wzięła szybki prysznic. Po nim nawet nie wytarła się dokładnie. Nago przeszła do niewielkiej sypialni i wyjęła z szafy bieliznę, którą dostała od Adama. Była piękna, ale Kaja sama nigdy by takiej nie kupiła; wolała wyraziste kolory, które kontrastowały z jej bladą skórą. On natomiast wybrał białą, z cienkiej koronki, która nadal odsłaniała całe ciało. Biustonosz był bez żadnych usztywnień, sam cienki materiał, który dopasowywał się do piersi. Założyła stringi, myślała, żeby zrezygnować z górnej części bielizny, ale posłusznie spełniła wydany rozkaz. Nie chciała dawać Adamowi powodów do wymierzenia kary, a przynajmniej nie tak bezpośrednio. Zdecydowała, że założy sukienkę, której jeszcze nie miała na sobie. Kupiła ją jakiś czas temu na promocji, z myślą, że kiedyś się przyda. Sukienka opinała ją jak druga skóra. Zaczynała się tuż za kolanem, idealnie leżała na jej biodrach, zwężała się razem z talią, po to by znowu rozszerzyć się na piersiach. Była na ramiączka, z przodu niepozorna – nie miała zbyt dużego dekoltu, natomiast tył był zupełnie inny. Praktycznie odsłaniał plecy, które powinny być gołe. Trochę nie pasował do tego biały biustonosz, ale sumiennie wypełniała ...
«1234»