1. Aż po grób. Cz. 10 - Sandra


    Data: 07.10.2021, Autor: psychoDad

    ... na Tobie intensywnie czuć seks...
    
    - Wiem - odpowiedziała nieśmiało, ale w jej głosie nie wyczułem strachu względem dekonspiracji względem męża, a zarumienienie...
    
    Nim zdążyłem cokolwiek odpowiedzieć zaczął dzwonić jej telefon, który skutecznie mnie uciszył.
    
    - To mój mąż - zakomunikowała i nie czekając nie nic odebrała ze stoickim spokojem.
    
    - Hej, za ile będziesz - wyraźnie usłyszałem jego głos
    
    - Za kilka minut, już dojeżdżamy misiu
    
    - Dobrze, już zaczynałem się martwić, że będziecie nocować w tym samochodzie - wypalił z wyczuwalnym uśmiechem na twarzy
    
    - Wiesz doskonale, że bardzo bym tego chciała, ale tęskniłabym za Tobą - ciągnęła w najlepsze Sandra małżeńską pogawędkę
    
    - Może zaprosisz swojego chłopaka na herbatę? - zapytał jak gdyby nigdy nic, a ja mało nie wjechałem w przydrożny znak tracąc całkowicie koncentrację pochłonięty ich rozmową. Domyślałem się od jakiegoś czasu, ze mąż Sandry wie o jej wyskokach, ale nigdy bym nie przypuszczał, że jest na tyle bardzo na bieżąco w jej poczynaniach, bym zyskał w jego oczach status chłopaka Sandry.
    
    - Nie, nie dziś. Jeszcze nie dziś.
    
    - Dobrze, czekam.
    
    - Zaraz będę misiu.
    
    Zatrzymałem się na ustalonym parkingu, w samochodzie zapanowała cisza i czułem, że będzie zdecydowanie lepiej, kiedy ja ją przerwę, ale Sandra mnie ubiegła.
    
    - Przecież się domyślałeś - zaczęła z niezgrabnie ukrywanym uśmiechem
    
    - Tak.. - zawiesiłem się na chwilę - tak, miałem w głowie kilka myśli, chociaż i tak jestem bardzo zaskoczony
    
    - Niczym się nie przejmuj, wszystko Ci opowiem. Chcę żebyś był.
    
    - Chcę być...
«123»