-
Nie mów wiele, mój drogi
Data: 20.11.2021, Autor: BigBrofist
... jezioro i przepiękny, oświetlający je księżyc. Daniel objął mnie i przyciągnął do siebie jeszcze bliżej, nie przestając muskać moich warg. Był w tym tak subtelny i delikatny, że mimowolnie pomrukiwałam cicho z przyjemności. Ciepłe oddechy Daniela ogrzewały delikatnie moją twarz. Nasze pocałunki, tak pełne czułości, zaczęły przybierać na tempie. Z perspektywy osoby trzeciej mogły wyglądać niemal desperacko, jakbyśmy nie widzieli się od miesięcy. Jego pomruki i to, jak mocno trzymał mnie przy sobie, sprawiły, że chwilowo zapomniałam, gdzie jesteśmy. Spojrzałam Danielowi w oczy, szkliły delikatnie. Nabrałam oddechu między tymi intensywnymi czułościami. Chwyciłam go za dłoń. - Chodź – wyszeptałam i poczułam, że ręka z emocji lekko mi drży. Daniel uśmiechnął się ciepło i ucałował mnie w czoło, po czym podążył za mną na brzeg. Miałam już te słynne motylki w brzuchu na myśl, co wydarzy się w ciągu następnych minut. Tak bardzo go w sobie pragnęłam, tak niezmiernie potrzebowałam jego bliskości. Nie myślałam nawet wówczas, czy ktoś może nas przyuważyć, to nie miało żadnego znaczenia i nie zajmowało mojej wyobraźni. Wróciliśmy nad koc. Odgarnęłam pospiesznie na bok pozostałości po wspólnym pikniku. Nie zdążyłam nawet się rozsiąść, a Daniel ułożył mnie wygodnie i zaczął rozpieszczać subtelnymi, acz gorącymi pocałunkami. Mimo, iż przylgnął do mnie całym swoim chłodnym od wody ciałem, wewnątrz czułam jedynie żar. Zaczęłam cicho pojękiwać, mruczeć i brać głębsze oddechy, on ...
... podobnie. Przestał na chwilę i uraczył mnie leniwym spojrzeniem. - Wyglądasz tak cholernie seksownie zaraz po wyjściu z wody, Mel… Ten męski, lekko zachrypnięty głos sprawił, że wszelkie bariery zniknęły. Czułam, jak oblewa mnie rumieniec. Nie podziękowałam nawet za podniecający komplement, spojrzałam jedynie na niego jak na obrazek i zainicjowałam intensywniejsze, pełne pasji pocałunki. Nasze języki splotły się i odnalazły wspólny, niezbyt powolny rytm. Nieśmiałe jęki ustąpiły głośnym westchnięciom. Poczułam dłoń Daniela sunącą delikatnie wzdłuż mojego ciała. Zaczął toczyć kciukiem okręgi wokół mojego prześwitującego zza materiału sukienki sutka. Moje ciało dało znać, że pragnę więcej, kołysałam kusząco biodrami, a on czując to, począł delikatnie podszczypywać i ściskać dłonią pierś. Jego usta szybko znalazły się na mojej szyi. Całował ją szybko, lizał i miejscami kąsał, wprawiając mnie w stan zatracenia się w owej sytuacji. Przygryzałam wargi i dyszałam przepełniona rozkoszą, choć wiedziałam, że niedługo stanie się ona jeszcze większa. Drapałam ukochanego po plecach, a druga ręka zmierzała w kierunku jego bokserek. Jego penis był już tak twardy, że marzyłam już tylko o tym, by czym prędzej znalazł się we mnie. Ścisnęłam go z wyczuciem i masowałam rytmicznie. Narastające jęki Daniela, jego posykiwania i rzucanie bluźnierstwami z podniecenia dały mi odczuć, że również tego pragnie. Chłopak nieoczekiwanie osunął się niżej, ugryzł mnie w sutek. Jęknęłam głośno ze słodkiego ...