-
Nie mów wiele, mój drogi
Data: 20.11.2021, Autor: BigBrofist
... Pomyślałam, że zabrał mnie tu, więc powinniśmy przyjemnie wykorzystać ten czas razem. Poderwałam się z kocyka, poszłam za samochód, ściągnęłam sukienkę, bieliznę i buty. Było niewiarygodnie ciepło jak na środek nocy, jednak miejscowe podmuchy wiatru i gęsia skórka na nagim ciele sprawiły, że założyłam sukienkę ponownie. Stało mi się obojętne, czy ją ubrudzę lub zniszczę, zapragnęłam już znaleźć się przy Danielu. Nadmiar wina wyzwolił we mnie dobrą energię i zapewne resztki rozsądku, ale z perspektywy czasu uważam, że właśnie tego mi brakowało. Zaczęłam iść powoli w kierunku w stronę wody. Krótka trawa przyjemnie łaskotała mnie w stopy. Jezioro było letnie, wręcz w sam raz. Im głębiej wchodziłam, tym gęsia skórka, pod wpływem przyzwyczajenia do temperatury, ustępowała szybciej. Daniel dryfował na plecach, przymrużył oczy i musiał się wyłączyć, gdyż nie zdawał sobie sprawy, że znalazłam się tuż obok. Woda sięgała mi do ramion, zatem ledwie czułam grunt pod nogami. Zanurzyłam głowę, by na dobre się oswoić i orzeźwić twarz. Gdy się wyprostowałam i przetarłam oczy, mój chłopak stał już uśmiechnięty przede mną. - A jednak się zdecydowałaś – przejechał palcem po moim policzku – Nie zimno? Nie szkoda ci sukienki? - Nie zimno, nie szkoda. - Mela, nie upiłaś się czasem? – uniósł badawczo brew. - Nie zadajesz za dużo pytań? – odwzajemniłam uśmiech i odpłynęłam nieco, bo piach pode mną zaczął się już zapadać. Poziom wody zatrzymał się na moich biodrach. Nie umknęło ...
... mojej uwadze, że Daniel wnikliwie przeszywał mnie wzrokiem, badał. Gdy podpływał w moją stronę, ani na sekundę nie przekierował spojrzenia w innym kierunku. Skupił się na mojej sylwetce, do której mocno przyległa sukienka, uwydatniając w sposób korzystny kobiece kształty. Minęła chwila i znalazł się bardzo blisko mnie. Patrzyliśmy na siebie, chwilowo nic nie mówiąc, wszak czasami spojrzenia i gesty są w stanie powiedzieć o wiele więcej, niż słowa. Daniel delikatnie ujął moją twarz w dłonie, gładząc ją przy tym subtelnie kciukami. Uśmiechnęłam się delikatnie w odpowiedzi na jego czułość. Odetchnęłam głębiej, czułam się spokojna, bezpieczna i zrelaksowana. Przyznałam sama przed sobą w myślach, że mój chłopak wyglądał niesamowicie atrakcyjnie, gdy tak po prostu stał przede mną półnagi i wpatrywał się wnikliwie, a krople wody skapywały mu z włosów i spływały powoli po torsie. Te spostrzeżenia wprawiły mnie w przyjemne mrowienie, które przeszło przez całe moje ciało. Spojrzałam w dół. Moje sutki wyraźnie stwardniały i odznaczały się na tle cienkiego materiału sukienki. Nie miałam już pojęcia czy było to wynikiem chłodu, czy narastającego we mnie podniecenia. Daniel nachylił się tak, że jego wargi delikatnie stykały się z moim uchem. Objęłam ukochanego za szyję. - Och, Mela…- zamruczał – Wyglądasz przepięknie. Brak mi słów. - Zatem nie mów wiele, mój drogi. Pocałowałam go lekko w policzek i, spragniona jego ust, odnalazłam je, by w pełni oddać się tej chwili. Tylko on, ja, ...