-
Przydrozne dziwki
Data: 09.01.2022, Kategorie: Prostytutki, Autor: Marcin
Chyba każdy ma jakąś drogę którą jeździ od dziecka, najpierw z rodzicami, potem samemu, potem z rodziną. Oczywiście też taką mam. Dobrze mi znana trasa. Znam ją na pamięć, jechałem setki razy. Po minięciu pewnej miejscowości zaczyna się dość długi las od wielu lat jest to miejsce gdzie prawie na każdym zjeździe do lasu stoją skąpo ubrane panie chcące zarobić dając swoim klientom chwilę rozkoszy. Od kiedy tylko zrozumiałem to kim one są, jeszcze jak byłem młodszy niesamowicie podniecał mnie ich widok. Jasne, znam opinie o nich - brud, dziesiątki klientów dziennie.. może i tak, ale zawsze myślałem o nich jako o swojej fantazji, perwersji, a nie faktycznie o tym żeby korzystać z ich usług. Znaczy.. myślałem ale najpierw byłem zbyt młody, nie miałem auta, potem właśnie wygrywał rozsądek. Nie mniej jednak zawsze po powrocie do domu wyobrażałem sobie, że to mnie obsługują. Czytałem opinie o prostytutkach w Internecie waląc przy tym mocno i obficie się spuszczając. Prostytutki, brudne kurwiszony, wulgarne dziwki. Kręciło mnie w nich wszystko, skąpy strój, mocny makijaż, często wulgarny wyraz twarzy, a nawet ich znużenie pracą, rutyna - "ot, kolejny kutas do obciągnięcia". Wiem, że ich jakość usług nie powala, ale co z tego? To jak szybkie zwalenie konia przed wyjściem do szkoły czy pracy. Z tą różnicą, że zamiast swoją ręką, robisz to jej otworem. Gdy miałem 24 lata, wracałem samemu z wakacji u rodziców. Byłem mocno niewyżyty. Zarywałem tam do koleżanki, flirtowaliśmy, całowaliśmy ...
... się.. taki wakacyjny romans. Jednak nie doszło do seksu, choć parę razy było blisko. Nie bylem już prawiczkiem jednak ciągle hormony we mnie buzowały. Normalnie ulżyłbym sobie samemu, jednak jak na złość nie miałem wolnego pokoju, bo siostra z dzieciakami przyjechała i musiałem spać w jednym pokoju z kuzynem żebyśmy się wszyscy pomieścili. Łazienka? Ciężko się skupić jak paręnaście osób w domu biega w tą i z powrotem, co chwila ktoś próbuje wejść do toalety. Próbowałem, ale tylko kończyło się większą frustracją. Udało się raz, ale to wtedy było dla mnie nic, do tego jakoś w połowie mojego pobytu tam. Po 10 dniach tam byłem chodzącym testosteronem i wyruchałbym cokolwiek. No właśnie.. Jak pisałem wracałem do domu. Trasa ta co zawsze. Znana mi miejscowość, następnie tabliczka z przekreśloną jej nazwą i lasek.. Parę sekund i już pierwsza dziwka, potem następne - grubsze, chudsze, ubrane mniej i bardziej wyzywająco. Szczerze? Gwałciłem każdą z nich w myślach. Z daleka widziałem długonogą blondynę na wysokim obcasie. Pomyślałem - "cholera, raz kozie śmierć Marcin, wszystko jest dla ludzi.." Już chciałem wjeżdżać ale pech chciał, że parę aut przede mną właśnie ktoś tam zjechał i się przy niej zatrzymał. Widziałem jak podchodzi do samochodu. Musiałem obejść się ze smakiem. W lusterku widziałem jak moja "wybranka" wchodzi do starego Opla. No cóż.. Może coś się jeszcze trafi. Jeden zjazd, pusto, drugi pusto. Cholera ładna pogoda i chyba większe branie mają - pomyślałem. Wiedziałem, że ...