1. Przydrozne dziwki


    Data: 09.01.2022, Kategorie: Prostytutki, Autor: Marcin

    ... wyposzczony. Głośno stęknąłem po czym doszedłem.. na jej dłoni pojawiło się dużo spermy, część poleciała mi na koszulkę. "Ooo szybko..." - skomentowała uśmiechając się. Nie wiedziałem co odpowiedzieć. Kurewka z kolei wyciągnęła chusteczki ze swojej torebki wytarła się i mnie. Odwiozłem ją na miejsce, podziękowałem za usługę mimo że byłem średnio zadowolony. Choć w sumie prawdę powiedziawszy orgazm był niesamowity, ale to była głównie kwestia podniecenia i długiego postu, a nie samej usługi. Pojechałem do domu. Po godzinie byłem u siebie, jak tylko dojechałem rozpamiętywałem sceny z przydrożną dziwką, jak i te które mijałem wcześniej.. Nie muszę chyba mówić jak rozpamiętywanie się skończyło ;) Na tym jednak nie koniec mojej historii z tirówkami. Apetyt zamiast spaść tylko wzrósł. Skoro zrobiłem to raz to co szkodzi kolejny? Po głowie chodziła mi ta blondyna którą ktoś zgarnął mi z przed nosa. Postanowiłem, że jak będę jechał w piątek na weekend, wyjadę wcześniej i ją tym razem "upoluje". Cały tydzień byłem mocno podekscytowany. W końcu nadszedł ten dzień. Wyjechałem w południe, tak jak założyłem. Mniejszy ruch, do tego "koleżanka" będzie mniej zmęczona ;). Po godzince byłem już w lasku. Na wjeździe zobaczyłem tą z którą ostatnio się zabawiłem, uśmiechnąłem się pod nosem "nie tym razem". I pojechałem dalej. W końcu na wjeździe na której spodziewałem się spotkać upragnioną blond suczkę zauważyłem ją.. Stała akurat z koleżanką, niższą ale również fajną. Blondi miała na sobie ...
    ... bardzo krótką czarną sukienkę, tak że jakby się lekko schyliła widać byłoby majtki (jeśli akurat by miała ;)) Do tego czerwone szpile i torebka tego samego koloru. Koleżanka ubrana w spódnicę mini i obcisły top. Zatrzymałem się skręcając w wjazd do lasu. Podeszła do mnie ta druga. "Hej, chcesz się zabawić?" Ciężko było mi odmówić, była na prawdę ładna, jednak odpowiedziałem "- następnym razem chętnie, Twoja koleżanka jest wolna?". "Oj.. tyle co z klientem była.. ale jak chcesz to zawołam". Chwilkę się nad tym zastanowiłem, z jednej strony trochę słabo że tyle co ktoś ją ruchał albo komuś obciągała, ale.. co z tego, przecież to kurwy, prawie zawsze ktoś jest przed Tobą. "Byłoby super - dzięki" - odpowiedziałem. "Karo! Pan do Ciebie!" - krzyknęła. A więc Karolina - pomyślałem, przynajmniej taki pseudonim "artystyczny". Podeszła do mnie powolnym krokiem. "Nie dacie mi odpocząć" - powiedziała śmiejąc się przy tym. Co mi się rzuciło w oczy, a w zasadzie w uszy, to że obie tym razem to Polki, nie słychać było tego wschodniego akcentu. "Jakie masz ceny?" - zapytałem. "50 lodzik, 100 seks". "A jedno i drugie?". "Dasz 120 i będzie spoko, usłyszałem w odpowiedzi. "Wskakuj". Dziś zdecydowanie mniejsza presja. Cały tydzień się nastawiałem na to, do tego zdecydowanie mniejsze ciśnienie niż ostatnio. Kutas już drgnął w spodniach gdy tylko przeszła swoim powabnym krokiem przed maską samochodu. Wsiadła. Powiedziała gdzie jechać i tam się udaliśmy. W lusterku poprawiła makijaż, wydawał się być ...
«1234...»