Stewardesa
Data: 16.03.2022,
Kategorie:
Hardcore,
Pierwszy raz
Autor: ---Audi---
... lizałam i mlaskałam. Dobrze już stał, zaczęłam znowu obciągać i wystarczyła minuta. wystrzelił. Nie było dużo, połknęłam całość, a na koniec patrzeć mu w oczy oblizywałam mrucząc z zadowolenia. To była gwiazdka w niebie dla niego i kara dla przystojniaka. Gdy wychodziłam jeszcze miał zamknięte oczy, a ja cholernie mokro w majtkach, co z tym zrobić, nosi mnie, nosi...
Niestety musiałyśmy podać jedzenie i rozeszło się po kościach, a tak właściwie to po udach, bo musiałam się dobrze podetrzeć, tak miałam mokro. Dziesięć minut później podawałam znowu drinka w biznes, grubas spał, albo udawał, a piękniś słał wzrok na zaczepkę, oj poczekaj...
Pół godziny zleciało dość szybko, podejdę, zobaczę...
Znam ten wzrok, grubas mnie kocha, oddałby swą matkę, abym tylko się uśmiechnęłam do niego.
- Dobrze Panu, coś przynieść, podać, ulżyć ? grubas znowu się krztusi, sąsiad pomaga mi go klepnąć i tylko cichutko usłyszałam przez zęby...
- A ja ?
-Tak ? Pan sobie życzy ?
Zatkało go, zobaczył mój wzrok pogardy, a potem zalotnego uśmiechu...
- Nie dziś, kiedyś, to ja wybieram...
Widzieliście jak wypuszcza się powietrze z piłki, to właśnie zobaczyłam i to była moja władza, mój orgazm...
Po trzech dniach dostałam wielki bukiet kwiatów od grubasa, a w zaklejonej kopercie, kartę z 10 tyś. i liścikiem...na waciki i do zobaczenia. Lubię, gdy gość ma klasę.
W następny locie zauważyłam jeszcze dość młode małżeństwo z chłopakiem może 14-15 lat. Młody cały czas miał ...
... głowę spuszczoną, a ojciec go strofował, później, gdy dość często przechodziłam obok nich, widziałam w jego oczach strach, a w oczach ojca pogardę. Normalnie go jebał, nie wiem za co, ale ile można i to przy ludziach, żona nie reagowała, a młody się nie odzywał w ogóle. No i oczywiście naszła mnie wspaniała myśl, pokazać kto naprawdę ma władzę i jak można ją wykorzystać, jak ofiara może stać się zwycięzcą, a ten , który myśli, że ma władzę, tylko tak myśli... Pan wielki prezes dziś nawet się nie obliże...
Pilnowałam, aż ojciec poszedł do toalety, a matka chyba spała, podeszłam z sokami od strony młodego i powiedziałam na ucho - za 15 minut idź do toalety. Spojrzał na mnie tak zdziwiony, ale i zaciekawiony, puściłam oczko i się uśmiechnęłam. Był mój. Jak ten czas wolno leci, już nie mogę wytrzymać, mam mokro i cieplutko, i motylki w brzuchu, ale będzie jazda...
Idzie, stary jeszcze o coś się czepiał, widziałam, ale młody już nie miał przestraszonego wzroku, patrzył tylko w moją stronę i był nieobecny... Chyba pójdziemy do naszej kuchenki, toaleta jest taka mała, kiwnęłam koleżance, która była obeznana w moim temacie, i gdy młody dochodził wciągnęłam go za zasłonę. Bez słowa przycisnęłam go do ściany i zaczęłam całować. Młody odleciał...
- Obejmij mnie, powiedziałam... miał takie słodkie usta, niewinne...
Zaczęłam rozpinać mu spodnie, a on zaczął się trząść...
- Nie denerwuj się, będzie bardzo przyjemnie...
Nawet nie wiedziałam jaka jestem bliska prawdy... gdy ...