1. Kamila nauczycielka (IV). Coraz bliżej


    Data: 23.03.2022, Kategorie: nauczycielka, uczeń, gra, Autor: Falanga JONS

    ... niemożliwe, by pozwolił mu jeszcze na to, by zdjął z niej majtki...
    
    Daniel faktycznie jeszcze przez sekundę bił się z myślami, na ile może pozwolić chłopakowi. W końcu zszedł z łóżka ostrożnie i gestem ręki nakazał wejść na nie Łukaszowi. Ten znów poczuł szybsze krążenie krwi i łomot serca.
    
    - Pobaw się nogami. Ale nie za wysoko – ostrzegł go szeptem. – I nie za długo – dodał po chwili.
    
    Łukasz poczuł jak uginają się pod nim nogi. Położył drżące dłonie na stopach nauczycielki, po czym począł przesuwać je w górę. Dotykał palcami delikatnie jej kształtnych łydek, dojeżdżając do kolan. Widok prawie nagiego ciała pani profesor wyciągającej się na łóżku w napięciu i w oczekiwaniu na mocniejsze pieszczoty przyprawiał go o zawrót głowy. Czuł jak jego członek pulsuje. Masował nogi swojej nauczycielki coraz zachłanniej. Zastanawiał się, czy nie pocałować ich, czy nie skończyłoby się to jakąś wpadką. Zrezygnował jednak z tego pomysłu a zamiast tego, postanowił zobaczyć jeszcze coś więcej. Chwycił za kostki swojej nauczycielki i rozłożył je szeroko, najszerzej jak się dało. Wbił wzrok w jej zasłoniętą skrawkiem materiału kobiecość usiłując przeniknąć przez tą zasłonę. Świadomość, że bezkarnie przypatruje się temu cudowi natury doprowadzała go do szaleństwa. Długo trzymał jej nogi w ten sposób, przesuwając dłonie nieco powyżej kolan, mimo wcześniejszych ostrzeżeń Daniela. Napawał się dotykiem jej boskiego ciała. W którymś momencie rozłożył jej kolana nerwowym ruchem tak szeroko, ...
    ... że z ust wychowawczyni wydobył się głośniejszy jęk.
    
    - Na co czekasz? Zdejmij je i dobierz się do mnie... - wyszeptała namiętnym, rozemocjonowanym tonem.
    
    Gdybym tak mógł jak nie mogę – pomyślał Łukasz. Rzucił jednak wzrok w stronę Daniela z lekką nadzieją w oczach. Ten jakby zawahał się na sekundę, ale odmownie pokręcił głową. Szkoda, ale cóż. Musi wystarczyć to co jest. Kątem oka widział, jak Daniel rozbiera się, pozostając w bieliźnie. Czyli za chwile go wygoni. Czuł, że musi wykorzystać te ostatnie chwile. Jeszcze intensywniej masował nogi pani profesor, jeszcze szerzej próbował je rozłożyć. A swój wzrok kierował, to na nagie uda, to na nagie piersi, by zapamiętać tą nagość najbardziej jak się da. W końcu jednak Daniel nakazał mu zejście z łóżka. Posłusznie wykonał polecenie.
    
    - Będę już chyba szedł – mruknął cicho, jakby zawstydzony i czując, że tego właśnie oczekuje Daniel. Ale ten go zaskoczył.
    
    - Chcesz to zostań. Pójdziesz jak skończymy – odparł wprawiając chłopaka w oszołomienie – I jak chcesz, możesz zrobić sobie dobrze.
    
    Decyzja mogła być tylko jedna. Z bijącym gwałtownie sercem usiadł na krześle mając łóżko w odległości niespełna metra przed swoim wzrokiem. Z niesamowitym napięciem oczekiwał co stanie się dalej. Czy wreszcie zobaczy swoją wychowawczynią bez majtek?
    
    Niestety w pierwszych sekundach poczuł pewne rozczarowanie. Daniel wszedł na łóżku i sięgnął po kołdrę narzucając ją na siebie jak i leżącą nauczycielkę. Przykrył ją dobrze, tak, że spod ...