1. Mama mojej znajomej cz.7- rozstanie


    Data: 06.04.2022, Autor: iamnaughty1990

    ... się mną dzieliły? Na weselu z jednym partnerem tańce i pocałunki? Mnie by nie ruszało zdanie innych na mój temat, ale jakby one na to zareagowały?
    
    Nie mówiły nic, więc uszanowałem ciszę patrząc w biały sufit rozmyślając na treścią wiadomości, jaką chciałem zostawić. Gładziłem ich ramiona do momentu, kiedy ich ciałami zawładnął sen. Podniosłem się i jeszcze przez chwilę popatrzyłem na ich śliczne buzie. Były jak dwie krople wody i tak też na mnie działały. Wycofując się z łóżka ostatni raz posmakowałem językiem ich muszelek gładząc je na pożegnanie. Uśmiech, jaki zagościł na ich twarzach po moim pożegnaniu sprawił mi dodatkową satysfakcję nawet, jeżeli udawały, że śpią.
    
    Zamknąłem za sobą drzwi i napisałem krótką wiadomość. Nalałem sobie szklaneczkę pepsi i wypiłem jednym haustem. Ubrałem swoje ciuchy zabierając na pamiątkę ich bieliznę opuściłem mieszkanie kilka chwil przed dwudziestą.
    
    Jeden z moich kolegów pracujących w policji dyskretnie podał mi adres zamieszkania człowieka, który je skrzywdził. Zapukałem kulturalnie. Otworzył mi drzwi gość ze zdjęcia z akt, wyglądający znacznie gorzej. Alkohol zniszczył go całkowicie, był nawalony. Huknąłem mu z pięści w twarz. Kiedy zalał się krwią powiedziałem:
    
    - To był ...
    ... jedyny raz. Jeżeli dowiem się, że nawet na nie spojrzałeś zajebie cię. Znalazłem cię bez problemu. Miej to na uwadze. Żegnam.
    
    Nasz kontakt nie urwał się wcale, ale to ja musiałem odejść, więc wyprowadziłem się z miasta. Nie mogłem stawiać ich w takiej sytuacji wybierając jedną z nich, po tym wszystkim nie mógłbym postąpić w taki sposób. Z czasem dowiedziałem się, że Marta wyjechała do Londynu w ramach stażu, jaki podjęła w jednej z firm. Do dziś piszemy ze sobą i wiem, że coś podtrzymuje tą znajomość z obiema dziewczynami. Czy to miłość nie wiem? Czas pokaże czy coś z tego będzie.
    
    Na koniec chciałbym wam podziękować za to, czego doświadczyłem z waszej strony. Ta bliskość waszych ciał była niezapomnianym przeżyciem. Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie, jakie wywołałem w waszym życiu. Agata trzymam za ciebie kciuki, że poradzisz sobie tam gdzie jesteś. Agnieszko tobie dziękuje za ten pamiętny obiad, kto wie może kiedyś będzie okazja na rewanż z mojej strony? Może kiedyś przeczytacie to, co napisałem? Jeżeli traficie tutaj z jakiegoś powodu zostawcie po sobie jakiś ślad w postaci komentarza, choć miło by było przeczytać waszą wersję wydarzeń. Są rzeczy, których się nie zapomina do końca życia. Dziękuje bardzo za wszystko. 
«12...4567»