1. Czas grozy (III)


    Data: 22.04.2022, Kategorie: łoże, średniowiecze, oglądanie, wielki kutas, rozkazy, Autor: historyczka

    ... życzenia. – Wysunęła swój tyłek jeszcze bardziej.
    
    - A ty, mój olbrzymie, czyń swą powinność! – Książę nie mógł się doczekać nowego widoku.
    
    Eryk jedną ręką położył kobiecie na biodro, po czym przyciągnął do siebie, a drugą nakierował swą męskość na wejście do pochwy.
    
    „Tym razem nie będę go widziała, tylko czuła jego ogromną kuśkę! Czy teraz wbije się jeszcze głębiej? Czy przebolcuje mnie jeszcze ostrzej?”
    
    Dość szybko znalazła odpowiedź na oba pytania. Już pierwszy sztych pokazał, że potężny woj lubi tę pozycję i jest gotów się w niej wyżywać na kruchej damulce.
    
    - Achhh! Aaaa! – zakrzyknęła Martha.
    
    Karol zaklasnął w dłonie.
    
    - Jakoż ja lubię tę pozycję! Mój ty piekielniku! Dupcz ją teraz jak wyposzczony żołdak dupczy dopadniętą dziewkę! Dupcz, jakbyś chędożył pospolitą dziwkę!
    
    Eryk wziął sobie polecenie pryncypała do serca. A raczej do innej części ciała…
    
    Ujeżdżał pannę niczym w amoku.
    
    Marthcie zdawało się, że wdarł się w nią jeszcze głębiej. Czuła, że pchnięcia są tak potężne, że poleciałaby daleko do przodu po którymkolwiek z nich, gdyby nie trzymał jej za biodra, niczym w stalowych szponach.
    
    - Aaaa! Aaaaa! Aaaaa! – Teraz na wpół jęczała, na wpół krzyczała. Kobiece dźwięki głośno roznosiły się po komnacie odbijane przez surowe, kamienne ściany.
    
    Karol zbliżył się do niej, od strony jej głowy, z pochodnią.
    
    - Ależ pięknie dyndają te cycki! Żeby się tylko nie urwały w takim galopie! Ha ha ha!
    
    Po pewnej chwili rycerz spowolnił.
    
    „Czyżby ...
    ... dbał, by nie wytrysnąć już teraz. Ach! Byle nie we mnie! Nie byłby to miły widok na przyszłość – zostać zbrzuchaconą…”
    
    - Złap ją teraz za cyce! Zobacz jak urokliwie dyndają! Ależ się wyskakały!
    
    Eryk, wykonując już wolniejsze pchnięcia, chwycił od tyłu, wiszące w tej pozycji piersi i obejmował zachłannie.
    
    - Co sądzisz Eryku? Czy nie nadają się do tego aby wypełnić je mlekiem???
    
    „Cóż ten stary cap kombinuje?! Czy przypadkiem nie mani mu się w głowie zmajstrowanie mi dziecięcia???”
    
    - Tako jest, jako książę prawi. – Przytaknął ochoczo przyboczny druh. – Są stworzone do tego, by być wypełnione mlekiem.
    
    - Prawda? Podoiłoby się wtedy taką damulkę! Podoiło! Wyimaginuj sobie, że jej mleczne piersi, byłyby jeszcze większe!
    
    Martha zaniepokoiła się nie na żarty.
    
    - Mój panie… azali nie chcesz aby przypadkiem, uczynić mnie brzemienną?!
    
    Karol delektował się zaniepokojeniem kobiety.
    
    - Droga pani, ale nawet jeśli owocem miałby być osesek, to wszakże poczęty w książęcym łożu! Ha ha ha!
    
    Nie uspokoiło to Marthy ani trochę.
    
    - Panie… błagam! Nie…
    
    Zdawała sobie sprawę, że może jedynie błagać, że nie wymsknie się potężnemu goliatowi, który właśnie dzierży ją za piersi, a jednocześnie panoszy się w jej łonie.
    
    Władca jeszcze sobie podworował na temat eleganckiej damuli z potężnym bębnem – „No bo cóż innego mógłby wymajstrować taki kolos!”
    
    Wkrótce jednak przekonały go biadolenia przerażonej panny.
    
    - Eryku, mój mocarzu, chcę widzieć teraz to, co zwał ten ...
«12...4567»