1. Kiedy byliśmy bogami VI


    Data: 07.05.2022, Autor: Somebody

    ... nawet, gdyby był blisko… Czy zareagowałby jakkolwiek? Ostatnio średnio się dogadywali. Coś zgasło i Lea nie potrafiła sprawić, by ponownie zapłonęło. Z drugiej strony, przecież ją kochał. "Wezmę auto i ciebie", te słowa musiały coś znaczyć.
    
    - Imię… Czy to ważne? - odparła blondynka, tarmosząc zębami sutek Lei. Dziewczyna ostatnim wysiłkiem odepchnęła od siebie napastniczkę. Rzuciła się biegiem do samochodu, ignorując rozerwaną bluzkę, zsunięty stanik, przegryzioną wargę… Chciała być przy Daanie, bo przy nim była bezpieczna. Bo była jego Afrodytą. Bo jego słowa to nie były zwykłe słowa. Bo byli bogami, a bogowie są ponad wszystko.
    
    I wtedy zobaczyła ich splecione ciała na przednim siedzeniu. Dłonie Daana pod pośladkami Day. Wargi połączone namiętnością.
    
    - Mówiłam ci, płatku śniegu. Nikt nie jest na tyle wyjątkowy, żeby być niezastąpionym - odezwała się Doris zza jej pleców. Tym razem w głosie blondynki pobrzmiewała najczystsza gorycz - Que sera, sera*… Niczego nie zmienimy… Lea.
«123»