-
Niemoralna propozycja (V). W motelu
Data: 07.05.2022, Kategorie: szantaż, pończochy, urzędnik, Autor: historyczka
... guzik. To tak, jakby naruszenie jej głównej linii obrony. Pierwszy wyłom! – Szczerzy zęby. No cóż, trzeba zacząć. Ten moment musiał kiedyś nastąpić. Ależ drżą mi ręce! Piekielnie drżą. Czy ja w ogóle dam radę rozpiąć ten cholerny – pierwszy guzik?! A ten pryk, jakby się delektował moją konsternacją! Smakuje ten moment. - Ma pani piękne, długie i ślicznie pomalowane pazurki! – Komentuje moje zmagania z bluzką. – Oczywiście nie będę pomagał się pani rozbierać. Uwielbiam, gdy kobietka sama przede mną zrzuca ciuszki… Od początku, do końca. Wreszcie rozpinam pierwszy guzik. Pewnie widzi już rowek między moimi piersiami, ale jeszcze nie widzi stanika. - No brawo! – Zaklasnął dłońmi. – A więc wyłom został dokonany! Danie zostało napoczęte! Na pewno wiedział doskonale, jak peszą mnie te słowa. - Ciekawe, czy zdarza się pani “zapomnieć” czasem na lekcji zapiąć ostatniego guziczka? Oj, uczniowie wtedy pewnie popuszczają swe wodze fantazji! Nie przestaje mnie konfudować. A jednak, właśnie w takiej chwili odczuwam specyficzny rodzaj podniecenia… ekscytacji tym, że jestem taka… osaczona. Że właśnie wkroczyłam na równię pochyłą, która… skończy się tym, że będę stała przed nim zupełnie naga! - Czas na drugi guzik! Teraz ręce drżą mi jakby mniej, chociaż ...
... odsłaniam przecież więcej. - Cóż za słodki rowek między tymi kulami! Rowek? Prawdziwy rów mariański! A jaki śliczny kolorek biustonosza! Ależ żem ciekaw jego koronki! Trzeci guzik rozpięty. - Nie zawiodłem się! Cudna! Wyrafinowana koronka! Jakie to motywy? Jakieś róże… Ależ ślicznie prezentują się na pani piersiach… zdobią je. Pani boskie kopuły są wręcz stworzone do prezentacji takiego materiału, prawdziwa sztuka! Zaczęłam odczuwać specyficzny rodzaj dumy. Rzeczywiście miałam na sobie stanik najdroższej chyba firmy – Victoria’s Secret. Koronka w punkt – nieco prześwitująca, lecz nie pokazująca też zbyt wiele. Wyjątkowo wyszukane wzory. - Pani Marto… ale nie możemy spocząć na laurach… Rozpinam czwarty guzik. Teraz zapewne wyraźnie widzi kształt mojego biustu, koronka stanika opina go bardzo dokładnie. - Cóż za widok! – W jego głosie słychać odczuwalny podziw. – Co za kształty! Wzorcowa forma biustu. Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę go bez zakrycia… Ale właśnie dlatego, wspaniałe jest to stopniowanie doznań! Potem kolejne guziki. Wreszcie moja bluzka i spódnica leżą obok siebie na podłodze. Do tej chwili było stosunkowo łatwo. Teraz będę musiała rozpiąć przed nim stanik. Pozwolić, by obcy mężczyzna oglądał moje nagie cycki! Jestem potwornie stremowana.